
Do sieci trafiły właśnie gorące plotki od znanych branżowych insiderów – Jona Prossera oraz Marka Gurmana z Bloomberga . Jeśli ich doniesienia się potwierdzą, dostaniemy sprzęt, który mocno namiesza zarówno w fotografii mobilnej, jak i w samej wydajności procesorów.
Aparat ze zmienną przysłoną. Koniec z oszukanym efektem rozmycia
Największą nowością wizualną i technologiczną w aparacie głównym ma być wprowadzenie fizycznej, zmiennej przysłony. Dla osób, które lubią robić zdjęcia telefonem na co dzień, to absolutny przełom. Zmienna przysłona pozwala fizycznie kontrolować ilość światła padającego na matrycę – rozszerza się tam, gdzie jest ciemno, i zwęża w pełnym słońcu.
Dla użytkowników oznacza to przede wszystkim koniec z problemami przy zdjęciach portretowych. Wycinanie krawędzi (na przykład rozwianych włosów czy okularów), z którym sztuczna inteligencja w telefonach wciąż miewa problemy, stanie się znacznie dokładniejsze dzięki naturalnemu, optycznemu efektowi bokeh.
Do tego dostaniemy wreszcie prawdziwą głębię ostrości przy zdjęciach krajobrazowych czy makro, gdzie cała scena pozostanie idealnie ostra. Sam aparat zostanie umieszczony na wyspie o konstrukcji znanej z obecnej generacji, a obudowa pozostanie aluminiowa. Do wyboru dostaniemy cztery warianty kolorystyczne: klasyczny srebrny, jasnoniebieski, ciemnoszary oraz zupełnie nowy, głęboki kolor wiśniowy.
Procesor A20 Pro. Kosmiczny skok dzięki 2 nanometrom
Wewnątrz urządzenia też szykuje się potężne zmiany. Modele iPhone 18 Pro dostaną układ Apple A20 Pro – pierwszy procesor giganta z Cupertino wyprodukowany w ultrawydajnym, 2-nanometrowym procesie technologicznym TSMC. Przejście z technologii 3 nm na 2 nm to nie tylko cyferki w tabelkach. Według przecieków wydajność skoczy o około 15%, a efektywność energetyczna aż o 30% w porównaniu do układu A19 Pro.