Jens Spahn i jego mąż Daniel Funke poinformowali w środę, że zostali rodzicami - ich syna urodziła surogatka w USA. Informacja ta trafiła na pierwszą stronę tabloidu "Bild" i wywołała w Niemczech gorącą debatę na temat surogacji oraz podwójnych standardów.
Macierzyństwo zastępcze jest w Niemczech zakazane. Z powodów etycznych jego legalizacji sprzeciwia się CDU, a w przeszłości sam Spahn mówił, że jako chrześcijanin nie może tego zaakceptować.
"Jedno zdanie za dużo". Kanclerz stracił cierpliwość?
Jens Spahn zmuszony do rezygnacji
Za decyzję o skorzystaniu z usług matki zastępczej na lidera klubu CDU/CSU spadła szeroka krytyka. Głosy wzywające go do dymisji pojawiły się także wśród wpływowych polityków chadeckich. Jak podała agencja DPA, także lider chadeków, kanclerz Niemiec Friedrich Merz nakłaniał Spahna do rezygnacji.
"W ostatnich dniach uświadomiłem sobie, że mojego osobistego szczęścia, jakim jest założenie rodziny wspólnie z moim mężem oraz zostanie ojcem, nie da się pogodzić z pełnioną przeze mnie funkcją polityczną" - napisał Spahn w piśmie do członków klubu CDU/CSU. Z treścią dokumentu zapoznała się agencja DPA.
Daniel Funke i Jens SpahnŹródło zdjęcia: Tristar Media/Getty Images Polityk skrytykował w piśmie "narastającą bezwzględność w debacie publicznej", dodał, że "w ostatnich dniach stało się dla niego coraz bardziej oczywiste, że jego rodzina jest dla niego najważniejsza".
46-letni Spahn to wpływowy członek CDU, zasiadający w Bundestagu od 2002 roku. W latach 2018-21 był ministrem zdrowia, a od maja 2025 roku kierował parlamentarną frakcją chadeków. Do czasu wyboru następcy Spahna obowiązki przewodniczącego frakcji CDU/CSU przejmie Alexander Hoffmann z CSU.