RAK
    Anna Dymna wychodziła za mąż TRZY RAZY. Jej pierwszy ukochany zmagał się z alkoholizmem: "Wiesiek obracał w KOSZMAR moje życie"1 godzinę temu

    Anna Dymna wychodziła za mąż TRZY RAZY. Jej pierwszy ukochany zmagał się z alkoholizmem: "Wiesiek obracał w KOSZMAR moje życie"1 godzinę temu

    1235 odsłon
    Anna Dymna wychodziła za mąż TRZY RAZY. Jej pierwszy ukochany zmagał się z alkoholizmem: "Wiesiek obracał w KOSZMAR moje życie"1 godzinę temu

    Anna Dymna od ponad 30 lat jest w szczęśliwym związku z reżyserem teatralnym Krzysztofem Orzechowskim. Aktorka posiada jednak bagaż trudnych doświadczeń, zwłaszcza z pierwszego małżeństwa. Poznany na początku kariery Wiesław Dymny znajdował się w szponach nałogu alkoholowego. Pomimo zgotowanego jej piekła kochała go nad życie.

    Anna Dymna świętuje dziś 75. urodziny . Od dekad pozostaje jedną z najbardziej cenionych i lubianych postaci polskiego kina i teatru. Stacje telewizyjne co rusz przypominają słynne filmy z jej udziałem - komedie "Nie ma mocnych" i "Kochaj albo rzuć" , w których zachwycała jako Ania Pawlakówna czy ponadczasowego "Znachora" , gdzie wcieliła się w postać córki profesora Wilczura. Kilka lat temu zachwyciła swą spektakularną charakteryzacją do roli chorobliwie otyłej matki głównej bohaterki serialu "Wielka woda" .

    Oprócz pracy artystycznej niezwykle ważne miejsce w jej życiu zajmuje pomoc innym i działalność społeczna. Pomimo prowadzonej od ponad 22 lat fundacji nawet jej nie udaje się uniknąć internetowego hejtu . Aktorka wiedzie dziś stabilne życie u boku trzeciego męża, choć w odległej przeszłości przeszła przez dwa bardzo różne, naznaczone silnymi emocjami związki.

    WIDEOAnna Dymna: aktorzy są nienormalni

    Pierwszy mąż Anny Dymnej zmarł w tajemniczych okolicznościach

    Swojego pierwszego męża - starszego od niej o 14 lat aktora i kabareciarza Wiesława Dymnego - dzisiejsza solenizantka spotkała na początku lat 70., gdy jako studentka krakowskiej szkoły teatralnej dopiero wchodziła do zawodu. Poznali się na planie filmu " 150 km na godzinę ", jednak ich rozmowy nie przerodziły się w nic więcej. Dużo mocniej zaiskrzyło rok później, kiedy Dymna dostała rolę w " Pięć i pół bladego Józka ", przy którym jej przyszły mąż pracował jako scenarzysta. Jedno z ich pierwszych bliższych spotkań miało zaskakująco burzliwy przebieg. Aktorka opisywała po latach, że skończyło się ono rękoczynami .

    Owego wieczora źle się czułam, a Jerzy Cnota i Dymny grali za moimi drzwiami w ping-ponga. Strasznie głośno przy tym przeklinali. Wreszcie nie wytrzymałam i wyszłam zapytać, czy mogliby przestać grać. Wtedy Dymny podszedł do mnie z butelką i powiedział coś, wplatając słowo "ku**a". Byłam tak przerażona, że strzeliłam go w łeb, bo myślałam, że to o mnie. A on mi oddał i podbił mi oko

    Mimo ostrego początku napięcie szybko ustąpiło miejsca porozumieniu, a relacja rozwinęła się na tyle, że para stanęła przed urzędnikiem stanu cywilnego. Anna i Wiesław Dymni pobrali się w 1971 r. W kolejnych latach wzajemnie się inspirowali i wspierali w rozwoju - zarówno intelektualnym, jak i artystycznym. Aktorka nie ukrywała jednak, że ich domowe życie bywało trudne. Jej mąż zmagał się z uzależnieniem od alkoholu . Po wypiciu potrafił wybuchać emocjami i znikać na dłuższy czas.

    Wiesiek obracał w koszmar moje życie. Po prostu nigdy nie byłam pewna, czy kiedy wrócę do mieszkania, nie zastanę męża pobitego albo czy nie przepadnie gdzieś na kilka dni. Nieraz zastawałam mieszkanie kompletnie zdemolowane. Nie było łatwo. Najdziwniejsze było to, że kiedy Wiesiek przestawał pić, natychmiast wybaczałam mu wszystko

    Siedem lat od sformalizowania małżeństwa Anna i Wiesław stanęli w obliczu tragedii. W ich mieszkaniu wybuchł pożar najprawdopodobniej spowodowany awarią kineskopu w telewizorze. Aktor znalazł się w ogromnym niebezpieczeństwie, gdyż utknął w łazience, gdzie szykował kąpiel dla żony. Po powrocie do płonącego mieszkania Anna uratowała życie ukochanemu . Pożar zniszczył cały ich majątek, ale jednocześnie umocnił ich relację i miał stać się impulsem do rzucenia alkoholu przez mężczyznę.

    Kiedy wszystko zdawało się zmierzać w dobrym kierunku, kilka miesięcy po pożarze wydarzyła się kolejna tragedia. Wiesław Dymny niespodziewanie zmarł 12 lutego 1978 r. w wieku 42 lat . Anna znalazła jego ciało w kuchni. Lekarz nie podał dokładnej przyczyny zgonu. Spekulowano o zawale serca lub następstwie choroby alkoholowej, lecz trudno było jej uwierzyć w taki scenariusz. Policjanci nie chcieli wszcząć śledztwa w sprawie ustalenia przyczyn śmierci Wiesława , co tylko nasilało wątpliwości aktorki.

    Wdowa po aktorze przekonywała policjantów, by przesłuchali osoby, z którymi jej mąż remontował mieszkanie tuż przed śmiercią. Wspominała też o nieznajomym mężczyźnie , który miał pojawić się w lokum w momencie, gdy stwierdzono zgon Wiesława.

    Sugerowałam, z kim powinni porozmawiać; chociażby (...) z tym dziwnym facetem, który pojawił się nagle, gdy wynosili Wieśka, a którego znałam wcześniej z widzenia. Nie mam pojęcia, kim był, w ogóle nic o nim nie wiem, ale mam wrażenie, że on musiał coś wiedzieć

    Sprawę ostatecznie umorzono z powodu braku dowodów. Po latach wyszło na jaw, że funkcjonariusze kłamali , a w dokumentach nie ma informacji świadczących o jakichkolwiek realnych działaniach w celu wyjaśnienia sprawy śmierci. Dymna pogodziła się z faktem, że okoliczności tragedii prawdopodobnie już nigdy nie zostaną wyjaśnione.

    Anna Dymna jeszcze dwa razy stanęła na ślubnym kobiercu

    Gdy aktorka zdołała pogodzić się ze stratą małżonka, na jej drodze pojawił się fizjoterapeuta Zbigniew Szota . Co ciekawe, ich poznanie było konsekwencją wypadku samochodowego gwiazdy filmowej i koniecznością rehabilitacji. Anna i Zbigniew pobrali się w sierpniu 1982 r., a dwa lata później urodził się ich syn , Michał . Związek nie przetrwał jednak próby czasu. Ze względu na częste konflikty i różne wizje przyszłości podjęli decyzję o rozwodzie. Według relacji tygodnika "Świat i Ludzie", który w 2010 r. donosił o ich spotkaniu po niemal dwóch dekadach, Dymna i jej były mąż wybaczyli sobie dawne krzywdy .

    Na początku lat 90. Dymna poznała Krzysztofa Orzechowskiego , reżysera oraz dyrektora Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. Początkowo łączyła ich tylko przyjaźń. Dziś za to są małżeństwem z wieloletnim stażem . Razem wiodą życie w podkrakowskiej wsi Rząska. W 2020 r. aktorka drżała o życie ukochanego, który wskutek ciężkiego przebiegu koronawirusa poważnie podupadł na zdrowiu . Na szczęście wygrał walkę z chorobą, dzięki czemu z czasem wrócił do działań artystycznych.

    Wiesław Dymny i Anna Dymna w 1977 r. © PAP | Maciej Sochor Anna Dymna i Krzysztof Orzechowski w 2013 r. © AKPA | Gałązka Anna Dymna i Krzysztof Orzechowski w 2025 r. © East News | Wacław Klag Anna Dymna © AKPA Anna Dymna © AKPA | Jakub Porzycki Anna Dymna © AKPA | Niemiec

    Choć z redakcją Pudelka związany jestem od niedawna, to show-biznesem (szczególnie polskim) interesuję się od wielu lat. W moim sercu i uszach zawsze płynie dobra muzyka, bez której nie wyobrażam sobie życia! Kręci mnie też świat mediów, dobre jedzonko (które szybko spalam podczas biegania) i czas spędzany w gronie pozytywnych ludzi.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Plotki Pudelek (gnews)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era