
W skrócie
Podczas Truskawkobrania na Kaszubach poseł PiS Michał Kowalski nie został wpuszczony na scenę przez ochronę.
Michał Kowalski złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, twierdząc, że uniemożliwiono mu wykonywanie obowiązków posła oraz naruszono jego nietykalność cielesną.
Urząd Miejski w Kartuzach poinformował, że poseł nie był oficjalnym gościem wydarzenia ani osobą uprawnioną do wejścia na scenę, a sytuacja jest wyjaśniana przy współpracy z policją i prokuraturą.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Truskawkobranie to największa impreza plenerowa na Kaszubach , odbywająca się corocznie u podnóża Złotej Góry w Brodnicy Górnej.
W trakcie tegorocznego wydarzenia - jak poinformował Express Kaszubski - na scenę wraz z innymi gośćmi próbował wejść poseł PiS Michał Kowalski . Ochrona go jednak nie wpuściła.
Michał Kowalski chciał wejść na scenę. "Miałem pełne prawo"
Na nagraniu, które opublikował lokalny serwis, widać polityka dyskutującego z pracownikiem. Ochroniarz próbuje zatrzymać Kowalskiego na schodach, przytrzymując go. W pewnym momencie słychać, jak mówi do posła, że "może sobie dzwonić nawet do samego prezydenta" .