
Coraz więcej badań wskazuje, że leki z grupy agonistów receptora GLP-1, takie jak Ozempic, stosowane obecnie głównie w leczeniu cukrzycy typu 2 i otyłości, mogą przynosić korzyści w przypadku niektórych schorzeń dermatologicznych. Naukowcy podkreślają, że nie chodzi wyłącznie o utratę masy ciała. Coraz więcej dowodów sugeruje, że preparaty te mogą wpływać także na procesy zapalne odpowiedzialne za rozwój choroby.
Z tego artykułu dowiesz się:
Jak leki GLP-1 wpływają na choroby skóry, takie jak łuszczyca i trądzik odwrócony.
Dlaczego leki GLP-1 mogą być obiecujące w leczeniu przewlekłych chorób zapalnych skóry.
Co sugerują badania dotyczące działania leków GLP-1 na poprawę stanu skóry.
Leki z grupy GLP-1 mogą działać w niektórych chorobach skóry
Jeszcze kilka lat temu leki z grupy agonistów receptora GLP-1 takie jak Ozempic kojarzono przede wszystkim z leczeniem cukrzycy typu 2. Później zyskały popularność jako skuteczna metoda terapii otyłości. Dziś naukowcy sprawdzają, czy ich działanie może wykraczać znacznie poza kontrolę poziomu cukru we krwi i redukcję masy ciała. Coraz więcej badań sugeruje, że preparaty takie jak semaglutyd czy liraglutyd mogą łagodzić także niektóre przewlekłe choroby dermatologiczne.
Zainteresowanie zagadnieniem pojawiło się nieprzypadkowo. Przewlekłe choroby zapalne skóry, takie jak łuszczyca czy trądzik odwrócony (hidradenitis suppurativa, HS), często współwystępują z otyłością, cukrzycą typu 2 i zespołem metabolicznym. Z kolei leki GLP-1 nie tylko pomagają schudnąć, ale również zmniejszają przewlekły stan zapalny i wpływają na funkcjonowanie układu odpornościowego. Badania wskazują, że receptory GLP-1 znajdują się również na komórkach układu immunologicznego. Ich pobudzenie może ograniczać wydzielanie cytokin prozapalnych, które odgrywają ważną rolę w rozwoju wielu chorób skóry.
Poprawa zmian skórnych u części pacjentów z łuszczycą
Łuszczyca jest przewlekłą chorobą zapalną skóry, w której układ odpornościowy nadmiernie pobudza komórki skóry do namnażania się. W efekcie pojawiają się charakterystyczne czerwone, złuszczające się blaszki, często towarzyszy im świąd i ból. Choroba wiąże się również ze zwiększonym ryzykiem otyłości , cukrzycy typu 2 i chorób sercowo-naczyniowych. To właśnie ten związek sprawił, że naukowcy zaczęli przyglądać się lekom GLP-1 stosowanym u osób z zaburzeniami metabolicznymi.
Zainteresowanie dermatologów rozpoczęło się od obserwacji klinicznych. Lekarze zauważyli, że niektórzy pacjenci leczeni semaglutydem lub liraglutydem z powodu cukrzycy albo otyłości zgłaszali jednocześnie zmniejszenie zmian łuszczycowych. Kolejne niewielkie badania oraz opisy przypadków zaczęły potwierdzać te obserwacje.
Badania opublikowane w przeglądzie przygotowanym przez ekspertów amerykańskiej National Psoriasis Foundation potwierdzają, że części pacjentów stosujących agonistów GLP-1 obserwowano spadek wskaźnika PASI, służącego do oceny nasilenia łuszczycy, nawet o 40-80 proc. Jednocześnie podkreślają, że większość dostępnych badań obejmowała niewielkie grupy chorych i trwała zaledwie kilka miesięcy.
Nie chodzi tylko o utratę kilogramów
Początkowo przypuszczano, że poprawa stanu skóry wynika głównie ze spadku masy ciała. Dziś wiadomo, że mechanizm może być bardziej złożony. Receptory GLP-1 znajdują się nie tylko w trzustce i przewodzie pokarmowym, ale także na komórkach układu odpornościowego. Badania sugerują, że leki z tej grupy mogą ograniczać produkcję prozapalnych cytokin oraz wpływać na aktywność komórek odpornościowych uczestniczących w rozwoju łuszczycy. Dzięki temu mogą oddziaływać zarówno na zaburzenia metaboliczne, jak i sam proces zapalny.
Naukowcy opracowali test z krwi na endometriozę. Wykrył ponad 95 proc. przypadków
Obiecujące wyniki w trądziku odwróconym
Drugą chorobą, która wzbudza coraz większe zainteresowanie naukowców, jest hidradenitis suppurativa (HS), czyli przewlekły trądzik odwrócony. Pacjenci z HS bardzo często zmagają się z otyłością i zaburzeniami metabolicznymi. W pierwszych badaniach osoby leczone agonistami GLP-1 zgłaszały zmniejszenie liczby bolesnych guzków i ropni oraz rzadsze zaostrzenia choroby . Badacze przypuszczają, że podobnie jak w łuszczycy znaczenie może mieć zarówno redukcja masy ciała, jak i ograniczenie przewlekłego stanu zapalnego.
Choć wyniki badań rysują się obiecująco, naukowcy podkreślają, że stosowanie agonistów GLP-1 w celu leczeniu chorób dermatologicznych nie jest zatwierdzoną terapią . Potrzebne są duże, randomizowane badania kliniczne, aby potwierdzić skuteczność i bezpieczeństwo takiego postępowania.
Źródło: Radio ZET/link.springer.com/pubmed.ncbi.nlm.nih.gov
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje