Tragiczny finał poszukiwań zaginionego mężczyzny niedaleko Giżycka. Z jeziora Kisajno wyłowiono ciało 33-latka. Policjanci i prokuratorzy próbują teraz odtworzyć przebieg zdarzeń, które doprowadziły do jego śmierci. To samo jezioro było przed laty miejscem innej, głośnej tragedii – zginął w nim znany producent Piotr Woźniak-Starak.
Autor: Policja/ Materiały prasowe
Tragiczne odkrycie w jeziorze Kisajno. Służby szukają przyczyn śmierci 33-latka
Funkcjonariusze z Giżycka wspólnie z prokuraturą badają sprawę odnalezienia zwłok 33-letniego mężczyzny. Miejscowa jednostka policji otrzymała zawiadomienie o jego zaginięciu w niedzielne popołudnie. Z podanych do tej pory przez policjantów informacji wynika, że w nocy z soboty na niedzielę mężczyzna opuścił zacumowaną łódź typu houseboat przy ośrodku w Pięknej Górze i zniknął . Do akcji włączono jednostki ratownicze i patrol wodny policji. Wykorzystano zaawansowany sprzęt, taki jak sonar do mapowania dna. To on pomógł namierzyć ciało poszukiwanego pod powierzchnią wody. Śledczy z Giżycka pracują teraz ad rozwiązaniem zagadki tajemniczej śmierci.
Jezioro Kisajno było miejscem śmierci Piotra Woźniaka-Staraka
Dla wielu osób nazwa tego mazurskiego jeziora brzmi znajomo ze względu na dramatyczne wydarzenia z przeszłości. To właśnie w wodach jeziora Kisajno zginął popularny producent filmowy Piotr Woźniak-Starak. Latem 2019 roku mężczyzna wypadł za burtę pędzącej motorówki. Jego zaginięcie uruchomiło potężną akcję ratunkową angażującą liczne służby . Po pięciu dobach intensywnych działań wyłowiono ciało. Z ekspertyz biegłych wynika, że zgon Piotra Woźniaka-Staraka nastąpił w wyniku ciężkiego uszkodzenia mózgu i niewydolności krążeniowo-oddechowej, najprawdopodobniej od uderzenia w głowę śrubą napędową. Ciało producenta początkowo spoczęło na terenie prywatnym w Fuledzie, lecz później przeniesiono je na warszawskie Powązki.