
0:00
Na wszystkie zarzuty pozbawiania Ukraińców pomocy zastępczyni Agnieszki Dziemianowicz-Bąk w resorcie rodziny przerzuca odpowiedzialność na MSWiA i personalnie na Macieja Duszczyka. Ma jedną receptę: zasiłki celowe m.in. na dalszy pobyt w Ośrodkach Zbiorowego Zakwaterowania.
Piotr Pacewicz
10 lipca 2026 opublikowaliśmy w OKO.press 19 pytań do ministry Agnieszki Dziemianowicz-Bąk o los uchodźców z Ukrainy dotkniętych ustawą wygaszającą. W tym – o dzieci, seniorów i samotnych rodziców z trójką lub więcej dzieci, którzy od 1 lipca 2026 mają opuścić Ośrodki Zbiorowego Zakwaterowania (OZZ-ty) lub płacić komercyjną stawkę. Po tej publikacji Ministerstwo Rodziny, Pracy i Pomocy Społecznej zwróciło się do nas z propozycją wywiadu z Katarzyną Nowakowską. Wiceministra wystąpiła też 13 lipca w „Kwiatkach Polskich” TVP Info (patrz zdjęcie). Poniższa rozmowa jest próbą rozliczenia władzy z „wygaszania pomocy”, stąd długie, szczegółowe pytania.
— Zasłania się pani brakiem kompetencji, ale proszę panią jako polityczkę i jako obywatelkę o ocenę ograniczania praw socjalnych najsłabszych grup uchodźczych z Ukrainy — pytam ministrę Nowakowską na koniec.
(chwila ciszy).
— Mogę napisać „długie milczenie”, jeśli pani chce.
— Nie, nie — mówi Nowakowska. I odpowiada. Zobacz jak.
Piotr Pacewicz, OKO.press: Ministra Dziemianowicz-Bąk do rozmowy o wygaszaniu pomocy ukraińskim uchodźcom wskazała panią, jako osobę odpowiedzialną w ministerstwie za pomoc społeczną. To jaka jest sytuacja? Ilu uchodźców jest wciąż w OZZ-ach, ilu straciło prawo pobytu, ilu realnie opuściło ośrodki?
Katarzyna Nowakowska, wiceministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, której podlega m.in. Departament Pomocy Społecznej, wiceprzewodnicząca Polski 2050: Jesteśmy chwilę po procesie przejmowania OZZ-ów od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Już wcześniej kontaktowaliśmy się z wojewodami w celu zapewnienia funkcjonowania OZZ-ów w każdym województwie. Od 1 lipca wprowadziliśmy zasadę regularnego raportowania, tak byśmy mieli dokładną informację jakie osoby przebywają w ośrodkach. Zależało nam na tym, by zachować ciągłość ich funkcjonowania, żeby ta zmiana nadzorującego ministerstwa przebiegła płynnie i by nikt nie stracił na tym wsparcia, którego potrzebuje.
A ile OZZ-ów zostało w lipcu zamkniętych?
Na dziś wiem, że działają 182 ośrodki, w których przebywa 6,9 tys. osób, z tego 4,9 tys. z grup wrażliwych i ok. 2 tys. płacących za swój pobyt.
A ile było przed 1 lipca?
O wcześniejsze dane należałoby pytać MSWiA.
Czy to nie jest dziwne, że ministerstwo nie dowiedziało się tego od ministerstwa? Bo chyba chciałaby pani wiedzieć, ile osób straciło miejsce w OZZ-ach, choćby dlatego, że to potencjalni klienci pomocy społecznej?
Koordynacją całego procesu zajmował się minister Maciej Duszczyk [wiceminister w MSWiA – red.], my jesteśmy jednym z ogniw tego procesu. I zadanie, które zostało nam przekazane, to przede wszystkim prowadzenie OZZ-ów od 1 lipca. Chciałabym też zwrócić uwagę, że ustawa, na podstawie której działamy, została przygotowana w MSWiA. Dlatego to MSWiA może przedstawić bardziej kompleksowe dane z czasu, w którym nadzorowało OZZ-y. Oczywiście, informacja o możliwościach uzyskania wsparcia po 1 lipca została przekazana poprzez wojewodów i organizacje mieszkańcom OZZ-ów oraz prowadzącym OZZ-y.
Czytając wywiad, zastanów się, czy nie dołączyć do naszej zbiórki „Pomóżmy Ukraińcom” , dla uchodźców i uchodźczyń w najtrudniejszej sytuacji