W Erfurcie w środkowych Niemczech rozpoczyna się w sobotę dwudniowy zjazd prowadzącej w sondażach prawicowo-populistycznej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD). W mieście spodziewane są masowe kontrdemonstracje, protestujący zamierzają zablokować drogi na partyjne spotkanie.
Najważniejsze informacje:
Podczas zjazdu AfD w Erfurcie wybrane zostanie kierownictwo partii, w tym współprzewodniczący.
Organizatorzy kontrdemonstracji zapowiadają blokady dróg dojazdowych na kongres, a w weekend ma przyjechać nawet 50 tys. protestujących.
Porządku w mieście pilnują tysiące policjantów, a media sygnalizują obawy przed przemocą.
Jednym z kluczowych tematów zjazdu ma być migracja, w tym spór w AfD o podejście do "remigracji" i deportacji.
W trakcie zjazdu wybrane zostanie kierownictwo partii, w tym jej współprzewodniczący. Jest niemal pewne, że na czele ugrupowania pozostaną Alice Weidel oraz Tino Chrupalla, choć w AfD podnoszą się głosy, że w przyszłości należałoby postawić na jednego lidera.
Nagrała wideo w Gołębiewskim. "Od 7 rano wiązali łóżka i leżaki"
Co zadecyduje o układzie sił w kierownictwie AfD?
Mimo że Weidel i Chrupalla publicznie deklarują jedność, zakulisowo trwa między nimi rywalizacja o wpływy. Uwaga obserwatorów będzie więc skupiona na tym, kto w Erfurcie uzyska większe poparcie wśród ok. 600 delegatów z całego kraju.
Jednym z kluczowych tematów zjazdu będzie migracja. Część polityków AfD używa pojęć takich jak "Passdeutsche" - "Niemcy paszportowi" - sugerując rozróżnienie między formalnym obywatelstwem a "prawdziwą" niemieckością. W partii ścierają się różne poglądy dotyczące "remigracji" (usunięcia z kraju imigrantów i osób o pochodzeniu migranckim - PAP) oraz deportacji. Mimo to część Niemców o takich korzeniach deklaruje poparcie dla AfD.
Kto organizuje kontrdemonstracje w Erfurcie?
W stolicy Turyngii spodziewanych jest w weekend nawet 50 tys. kontrdemonstrantów. Szeroki, ogólnokrajowy sojusz Resist zamierza zablokować drogi dojazdowe na kongres AfD. Składa się z organizacji lewicowych i skrajnie lewicowych, które od miesięcy mobilizowały chętnych na przyjazd do Erfurtu, a także przedstawiciele młodzieży, związków zawodowych, kościołów i grupa obywatelska Babcie Przeciw Prawicy. W inicjatywę zaangażowana jest przewodnicząca frakcji Lewicy w Bundestagu Heidi Reichinnek, popularna wśród młodego pokolenia na portalach społecznościowych.
Porządku w mieście strzegą tysiące policjantów, zobligowani do zapewnienia delegatom AfD dostępu do sali kongresowej. Media obawiają się jednak, że w mieście dojdzie do wybuchu przemocy.
Lider AfD w Turyngii Bjoern Hoecke, uznawany w Niemczech za jednego z bardziej radykalnych członków partii, mówił o "warunkach przypominających wojnę domową" i podkreślał, że nie jest dobre dla "rządów ludu", jeśli najpopularniejsze ugrupowanie w kraju musi obawiać się o bezpieczeństwo swoich członków.
Czy władze obawiają się przemocy podczas zjazdu AfD?
Szef MSW Turyngii Georg Maier apelował do demonstrantów, by nie przeszkadzali w zjeździe i nie "pomagali AfD w stawianiu się w roli ofiary" . - Jeśli rzeczywiście dojdzie do przemocy, to pomoże to AfD w kampanii - podkreślił Maier w radiu Deutschlandfunk.
Prowadząca w ogólnokrajowych sondażach AfD jest izolowana przez główne partie w kraju na poziomie federalnym oraz krajów związkowych, czego zwolennikiem jest chadecki kanclerz Friedrich Merz. Na niższym szczeblu, szczególnie na wschodzie kraju, ta "zapora ogniowa" jest jednak coraz mniej rygorystycznie przestrzegana.
6 września odbędą się wybory do landtagu Saksonii-Anhaltu, a dwa tygodnie później - w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. W obu tych landach AfD jest zdecydowanym liderem sondaży i liczy we wrześniu na pierwsze w swojej historii przejęcie władzy na poziomie kraju związkowego.
Dziennikarka z wieloletnim doświadczeniem w mediach ogólnopolskich, od 2014 roku związana z redakcją Wirtualnej Polski. Odpowiada za przygotowanie treści z kraju i ze świata, relacjonując bieżące wydarzenia oraz rozmawiając z politykami i ekspertami.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości