RAK
    Serial „Spider-Noir” z Nicolasem Cage’em: czy to naprawdę noir?

    Serial „Spider-Noir” z Nicolasem Cage’em: czy to naprawdę noir?

    554 odsłon
    Serial „Spider-Noir” z Nicolasem Cage’em: czy to naprawdę noir?

    Nakręconą w roku 1947 hollywoodzką „Ulicę Koszmarów” Edmunda Gouldinga otwiera scena występu „dzikusa” (ang. geek ). Mimo że gapie przesłaniają atrakcję, konferansjer dokładnie tłumaczy widzom przed ekranem, co wydarzy się za chwilę: oto człowiek odgryzie łeb kurczęciu. Do roli „dzikusów” zaprzęgano osoby w kryzysie – bezdomnych, uzależnionych. Wszystkich, których słabości można wykorzystać.

    To modelowy temat kina noir , czyli nurtu w amerykańskim kinie, który rozwijał się na przełomie lat 40. i 50. Jego definicji zawsze towarzyszy nacisk na ekspresjonistyczne środki filmowe (głęboki kontrast, grę światłem, zakrzywianie perspektywy), charakterystyczną ikonografię (fedory, prochowce, złowrogie miasta), czy też archetypiczne postaci (cyniczny detektyw , femme fatale , drobny kanciarz).

    Wywrotowe i zaangażowane: czym był cykl „Marvel Noir”

    Istota gatunku noir kryje się jednak nie tyle w formie, ile treści – jest tam, gdzie powojenne realia premiują pesymizm, nabierający rozpędu kapitalizm wznieca chciwość, a więzi społeczne erodują: każdy sobie rzepkę skrobie, a jak zajdzie potrzeba, wbije nóż w plecy.

    Rzeczywistość noir nie jest czarno-biała, przeciwnie – usytuowana jest na skali szarości. Gdy hierarchie chwieją się w posadach, autorytety upadają, a instytucje zaufania publicznego tracą wiarygodność, naginanie kręgosłupa moralnego można traktować jako strategię przetrwania. Zdaje się, że w takim świecie nie ma miejsca dla klasycznych bohaterów.

    Między innymi dlatego tak ciekawe są wszelkie próby przymierzenia superbohaterskiego mitu do prawideł noir . Na przestrzeni dekad podejmowano się tego wielokrotnie. Istnieje oczywiście cała biblioteka tytułów, nad którymi unosi się duch tego nurtu: choćby co bardziej detektywistyczne historie z Batmanem , takie jak „Rok pierwszy” (komiks: 1987, film: 2011), „Długie Halloween” (powieść graficzna z roku 1996) czy „Mroczne odbicie” (polskie wydanie: 2023). Obok nich można znaleźć też komiksy , które odnoszą się do tej tradycji w sposób bezpośredni.

    W 2009 r. Marvel, gigant na rynku komiksu superbohaterskiego, zainaugurował cykl „Marvel Noir”. Pod jego szyldem ukazywały się alternatywne przygody dobrze znanych postaci, osadzone w kontekście filmów noir , czarnych kryminałów i pulp fiction . Największą popularnością cieszył się „Spider-Man Noir”. W komiksie Davide’a Hine’a, Fabrice’a Sapolsky’ego i Carmine’a Di Giandomenica przyrostek „noir” nie dotyczył jednak stylizacji.

    Był to czystej wody pulpowy kryminał : krucjata Petera Parkera przypadła na apogeum wielkiego kryzysu, więc siatkę jego wrogów utkano z gangsterów (w tym wypadku dawnych cyrkowych „dziwolągów”, wśród nich był nawet „dzikus”), skorumpowanych funkcjonariuszy i politykierów, a w kontynuacji również nazistowskich agitatorów i zwolenników eugeniki. Twórcy akcentowali wątki społecznej niesprawiedliwości, dla której pożywką były pazerność i uprzedzenia rasowe.

    Nawet jeśli ich tezy były przesiane przez sito sensacji, a spostrzeżenia w gruncie rzeczy oczywiste, należy podkreślać, że „Spider-Man Noir” był komiksem wielce zaangażowanym społecznie, prawie że marksistowskim (ciotka Petera była zresztą gorliwą socjalistką).

    W periodykach z cyklu „Marvel Noir” wyznaczono przestrzeń dla treści, które w tytułach z oficjalnej linii wydawniczej najprawdopodobniej zostałyby uznane za zbyt brutalne i nihilistyczne (żeby nie było – to żadne novum ). Nie był to poziom transgresji jak z wczesnych komiksów Vertigo (marki wydawniczej DC Comics kierowanej do dorosłych), ale rzucał nowe światło na przeżute przez popkulturę mity. Niestety, cały wywrotowy potencjał tych opowieści został wyekstrahowany, gdy zaliczono je w poczet mainstreamu.

    Kwestia estetyki. Jak mainstream wyjaławia pomysły

    W 2018 r. Spider-Man Noir został jednym z bohaterów animowanego blockbustera „Spider-Man Uniwersum”. Choć jest to film ze wszech miar znakomity, który wywrócił na nice sposób, w jaki tworzy się popularną animację, Spider-Man Noir stał się dowcipem – postacią mówiącą chandlerowską frazą, komicznie nieprzystającą do świata, w którym się znalazł. Uwypuklił to grający go Nicolas Cage . W końcu trudno o drugiego tak memicznego aktora w Hollywood .

    Cage jest fanem komiksów (w swojej kolekcji posiada na przykład kopię pierwszego numeru „Action Comics”, białego kruka z debiutem Supermana ). Jego drogi wielokrotnie się z kinem superbohaterskim przecinały. Niewiele brakowało, by w latach 90. przejął schedę po Christopherze Reevie, wcielając się w Człowieka ze Stali.

    W nowym milenium podpisał cyrograf, zostając piekielnym motocyklistą, marvelowskim duchem zemsty w filmie „Ghost Rider”. Warto też pamiętać o jego roli niby-Batmana z pastiszu „Kick-Ass”. Cage był kołem zamachowym serialu „Spider-Noir”, który niedawno trafił na Prime Video. Produkcji rozpostartej między komiksami z 2009 r. i przebojowym filmem animowanym.

    Proces wyjaławiania pomysłów przez mainstream często kończy się wraz ze sprowadzeniem ich wyłącznie do modnej estetyki. Niech świadczą o tym słowa Cage’a, który w wywiadzie dla „Esquire” przyznał: „Kiedy Amazon zaczął zastanawiać się nad produkcją serialu , obawiano się czerni i bieli. Powiedziałem wtedy, że »nie musicie ograniczać się do czerni i bieli, możecie to zrobić również w kolorze«”. Takie podejście wpisuje się w rozumienie obcowania ze sztuką jako transakcji – jej kulturotwórcza wartość zanika, ponieważ ważniejsze jest podporządkowanie popytowi.

    Oczywiście, „Spider-Noir” wygląda obłędnie zarówno w nasyconym kolorze, jak i kontrastowej czerni i bieli. Serial Orena Uziela jest pieczołowicie zrealizowany, naszpikowany odniesieniami do klasyków kina: „Gildy” (1946), „Wielkiego snu” (1946) i „Damy z Szanghaju” (1947). Ale, no właśnie, to jedynie obliczona na efekt stylizacja – wyobrażenie o noir , a nie noir prawdziwe.

    Co poszło nie tak? Dziś warunki dla noir są wzorcowe

    Jeżeli zdejmiemy ten szary płaszczyk, okazuje się, że król jest nagi. Intryga – mimo że w zgodzie z tradycją splątana jak sieć pająka – zdaje się odbita od sztancy. Postaci spełniają swoje archetypiczne funkcje, ale nie podejmują się zadań, które choćby o milimetr wykraczałyby poza gatunkowy zakres obowiązków. Nawet tytułowy bohater został prywatnym detektywem.

    W serialu Amazona przebąkuje się o palących problemach społecznych, lecz jakby mimochodem; są to wątki poślednie. Kino noir rozkwitało, gdy wszystko wokół zdawało się usychać, wyrastało z napięć i niepokojów. Dlatego zanikło w końcówce lat 50., kiedy zaczął się okres względnego dobrobytu i stabilizacji, a powróciło w latach 70. z przedrostkiem „neo”, kiedy Stany wdychały aferę Watergate , wojnę w Wietnamie i stagflację. To wtedy dostaliśmy przecież „Chinatown” Romana Polańskiego i „Taksówkarza” Martina Scorsese.

    W niepewnym roku 2026 warunki do zaistnienia nowej fali noir są wzorcowe. „Joker” Todda Phillipsa i „Batman” Matta Reevesa udowodniły, że jego mariaż z konwencją superbohaterską może się udać. I nie musiały o tym przekonywać w swoich tytułach.

    „Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny. 30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy. Wspólnota, która myśli samodzielnie.

    Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę

    Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów

    Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów

    29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

    Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

    Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów

    Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów

    29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego

    Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

    TP Online: Dostęp roczny online

    Artykuł pochodzi z numeru Nr 27/2026

    Inne artykuły tego autora

    Czytaj cały artykuł u źródła — Tygodnik Powszechny

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era