
Fot. Michał Borowczyk / Agencja Wyborcza.pl Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski przekonywał we wtorek (21 lipca) na antenie TVN24, że im wyraźniej Zachód pokaże Rosji, iż zna jej plany, tym mniejsze prawdopodobieństwo ich realizacji - stąd potrzeba budowania odporności i ostrzegania również przed rosyjską dezinformacją w sieciach społecznościowych.
"Jeden ze scenariuszy". Sikorski o możliwych rosyjskich prowokacjach wobec Polski
Podkreślił, że "trzeba budować odporność, trzeba ostrzegać, także przeciwko rosyjskiej dezinformacji i manipulacjom w sieciach społecznościowych".
Dopytywany wprost, czy scenariusz operacji z użyciem ukraińskich dronów wobec Polski jest realny, Sikorski odpowiedział, że to jeden z możliwych wariantów, a decyzję o jego uruchomieniu zna tylko jedna osoba. Dodał, że działania w ramach wojny hybrydowej są dziś codziennością, a rozważane scenariusze mogłyby oznaczać powtórkę - na większą skalę - sytuacji sprzed roku, gdy nad Polską pojawiły się rosyjskie drony, tyle że pod pozorem, że są ukraińskie.