
PAP/Monika Żywanowska "W okolicach Rekowa zauważono egzotycznego drapieżnika, najpewniej pumę!" - głosi komunikat ostrzegawczy wydany przez Nadleśnictwo Manowo. Wcześniej komunikat w sprawie zwierzęcia wydało także Urząd Miejski w Polanowie, informując o dostrzeżeniu zwierzęcia z rodziny kotowatych w okolicach Karsinki.
Poszukiwana puma wciąż na wolności. Mieszkańcy się boją
"Do czasu wyjaśnienia sytuacji i zakończenia działań prowadzonych przez odpowiednie służby prosimy o powstrzymanie się od odwiedzania kompleksów leśnych oraz terenów przyległych na obszarze objętym ostrzeżeniem" - ostrzega nadleśnictwo.
Według informacji RMF FM mieszkańcy Polanowa boją się drapieżnika i nie planują wychodzić do lasu. Obawiają się ataku szczególnie, kiedy zwierzę będzie głodne. - Dzikie zwierzę będzie unikać ludzi, ale jak będzie głodna, to będzie atakować - mówi cytowana przez stację mieszkanka Polanowa.
Osoby, które zauważą zwierzę, proszone są o zachowanie bezpiecznego dystansu, oddalenie się i poinformowanie Gminnego Sztabu Kryzysowego pod numerami: 515 151 086 lub 519 195 848. Jeśli uda się złapać zwierzę, trafi ono do poznańskiego zoo.
Przypomnijmy, że o pumie gminę poinformował w czwartek (9 lipca) myśliwy, który na polowaniu zauważył i nagrał z bardzo bliskiej odległości to dzikie zwierzę.
Powołano Gminny Sztab Kryzysowy
Zaznaczył, że o tym incydencie myśliwy powiadomił Nadleśnictwo Manowo, przekazał nagrania i dokładną lokalizację miejsca, w którym zauważył pumę. Leśnicy poinformowali Urząd Miejski w Polanowie, bo to na terenie tej gminy zwierzę zostało zauważone. Wiórek przyznał, że dobra jakość filmów nie pozwala na wątpliwości, czy myśliwy widział rysia, geparda czy pumę. - Wszystko wskazuje na pumę - powiedział.
Powołany został Gminny Sztab Kryzysowy, by jak najszybciej zlokalizować i odłowić zwierzę. Wiórek poinformował, że RDLP w Szczecinku rozstawi fotopułapki w lasach, gdzie może przebywać puma i skieruje tam patrole straży leśnej. - My ten teren znamy najlepiej. A w lasach jest teraz dużo ludzi, to widać po parkingach leśnych, trwa sezon na jagody. My też mamy w lesie swoich pracowników i zależy nam na ich bezpieczeństwie - zaznaczył leśnik.
To nie pierwsze poszukiwania drapieżnego kota w lasach w Zachodniopomorskiem. Pod koniec stycznia br. gmina Będzino ostrzegała mieszkańców po zgłoszeniu od sołtyski przed pumą bądź gepardem, którego fotopułapka wiele tygodni wcześniej uchwyciła w kompleksie leśnym w Strachominie. Wówczas drapieżnika nie zlokalizowano i nie odłowiono.
Źródło: PAP
Redagował Jan Latała
Dziękujemy za przeczytanie
Obserwuj nas