Czerwony alert pogodowy w Londynie i części południowo-wschodniej Anglii potrwa do końca piątku. Służby ostrzegają, że upały i wysoka wilgotność mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia.
Biuro meteorologiczne Met Office przedłużyło obowiązywanie czerwonego alarmu pogodowego w Londynie oraz części południowo-wschodniej Anglii . Alert ma potrwać do godz. 21.00 czasu lokalnego w piątek (czyli do godz. 22.00 czasu w Polsce), choć początkowo miał zakończyć się w czwartek wieczorem.
W komunikacie Met Office podkreślono, że ryzyko nie dotyczy wyłącznie osób szczególnie narażonych. "Wyjątkowy okres upalnej i wilgotnej pogody w tym regionie się utrzyma, a jego skutki dla ogółu populacji są bardzo prawdopodobne" - napisano w oświadczeniu.
Wstrząsające nagranie z Częstochowy. W aucie dwóch nastolatków
Poza Londynem czerwona strefa obejmuje także m.in. Oksford, Brighton i Canterbury. Jednocześnie w innych miejscach, w tym w Birmingham, Bristolu i Cardiff, czerwony alarm ma wygasnąć z końcem czwartku.
Jakie temperatury i odczuwalne upały prognozowano dla Londynu?
Według prognoz temperatury w Londynie w czwartek miały wynieść maksymalnie 31 st. C, ale Met Office zwracało uwagę na wpływ wysokiej wilgotności na odczuwalną wartość. Prognoza na godz. 17.00 wskazywała 31 st. C, przy temperaturze odczuwalnej na poziomie 38 st. C.
Skutki upałów odczuły również placówki medyczne. Szpital w hrabstwie Norfolk musiał odwołać wizyty ponad 200 pacjentów, ponieważ wysoka temperatura doprowadziła do zatrzymania pracy aparatu do rezonansu magnetycznego .
Ograniczenia wprowadzono także w związku z korzystaniem z wody. W większości hrabstwa Kent obowiązuje zakaz używania węża ogrodowego wydany przez dostawcę South East Water - dotyczy podlewania ogrodów, napełniania basenów, mycia pojazdów, tarasów i okien. Kara za złamanie zakazu to 1000 funtów, a restrykcje obejmują ponad 800 tys. ludzi .
Operatorzy kolejowi zalecają, by w regionach objętych czerwonym alertem w miarę możliwości unikać podróży. Niektórzy przewoźnicy zmienili rozkład jazdy.
Na wyspie Guernsey jedna ze szkół postanowiła wykorzystać poniemiecki bunkier. Dzieci schodzą tam na przerwę, by się ochłodzić. Sporadycznie odbywają się tam też zajęcia.
Według wstępnych danych Met Office miniona noc w Cardiff była najgorętszą czerwcową nocą w historii pomiarów. Termometr wskazał tam 23,5 stopnia Celsjusza. Poprzedni rekord utrzymał się przez pół wieku. W 1976 roku, podczas "lata stulecia", w Plymouth zanotowano 22,7 stopnia Celsjusza.
Absolwentka dziennikarstwa na UW i UMCS. Pracowała w PAP i naTemat.pl, obecnie redaktorka WP Wiadomości. Interesuje się literaturą historyczną i reporterską oraz podróżami.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości