Amerykańskie wojsko rozpoczęło uderzenia na Iran po atakach Teheranu na statki handlowe w cieśninie Ormuz. Operację potwierdziło Dowództwo Centralne USA, a irańskie media poinformowały o eksplozjach słyszanych na południu kraju.
Najważniejsze informacje:
USA rozpoczęły uderzenia na Iran po atakach na trzy statki handlowe w cieśninie Ormuz.
Dowództwo Centralne USA podało, że działania są odpowiedzią na ataki na jednostki z cywilnymi załogami.
Według brytyjskiej agencji UKMTO w ciągu ostatniej doby zaatakowano trzy statki, w tym katarski gazowiec i saudyjski tankowiec.
Dowództwo Centralne USA poinformowało, że operacja ma być odpowiedzią na irańskie działania wobec żeglugi komercyjnej. "Siły Dowództwa Centralnego Stanów Zjednoczonych rozpoczęły serię zdecydowanych uderzeń na Iran, aby nałożyć wysokie koszty za atakowanie komercyjnych statków obsadzonych przez niewinnych cywilów na międzynarodowym szlaku wodnym" - napisał CENTCOM w komunikacie.
Jeden z najbardziej krytykowanych zawodników. Trener go broni
Dlaczego USA uderzyły na Iran po cieśninie Ormuz?
Według komunikatu amerykańskiego dowództwa Iran zaatakował trzy statki handlowe przepływające przez cieśninę Ormuz. "Wykazana przez Iran agresja była nieuzasadniona, niebezpieczna i stanowiła wyraźne naruszenie zawieszenia broni" - dodał CENTCOM. To właśnie ten incydent miał uruchomić reakcję USA.
Wcześniej we wtorek amerykański resort finansów cofnął licencję, która czasowo zawieszała sankcje na sprzedaż irańskiej ropy. Był to jeden z elementów wstępnego porozumienia o zawieszeniu broni między Iranem i USA. Anonimowy urzędnik Białego Domu przekazał mediom, że decyzja była reakcją na "całkowicie nieakceptowalne" irańskie ataki.
Co wiadomo o atakach na statki i dalszych rozmowach?
Brytyjska agencja bezpieczeństwa żeglugi UKMTO podała, że w ciągu ostatniej doby w cieśninie Ormuz zaatakowano trzy jednostki, w tym katarski gazowiec i saudyjski tankowiec. Irańskie media informowały też o eksplozjach słyszanych na południu Iranu. Mimo eskalacji negocjatorzy nadal pracują nad ostatecznym porozumieniem z Iranem - wynika z relacji przekazanej mediom przez przedstawiciela Białego Domu.
Redaktor Wirtualnej Polski. Wcześniej pracował w portalu TVN24. Zainteresowany polityką, o której zapomina, gdy jedzie w góry. Łodzianin, który przeniósł się do Warszawy po studiach, ale wciąż zaangażowany w życie swojego rodzinnego miasta.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości