
Artykuł w humorystyczny sposób odnosi się do końca roku szkolnego, zauważając, że choć oznacza to dla wielu czas odpoczynku, to również wzmożoną obecność dzieci w przestrzeni publicznej podczas wakacji. Autor ironicznie
Ciągle nam się myli, czy to na początek czy na koniec roku szkolnego. No, ale mniejsza o to, dla wielu z Was będzie to czas odpoczynku, regeneracji i zadbania o mindfulness czy co tam się z mindfulnessem robi.
Niestety, koniec szkolnej opresji oznacza, iż wakacje to również okres wzmożonej obecności dzieci w przestrzeni publicznej. Przez większą część roku jest ona skutecznie limitowana przez system edukacyjny, co pozwala osobom w kryzysie pełnoletności funkcjonować w miarę normalnie.