Mimo porozumienia o zawieszeniu broni w Strefie Gazy jej mieszkańcy żyją w warunkach długotrwałego kryzysu: trwają ostrzały, narasta problem bezdomności. W prowizorycznych namiotach, w których żyją przesiedleńcy rozprzestrzeniają się infekcje i pojawiają się szczury, które atakują śpiące dzieci.
Najważniejsze informacje:
Ponad osiem miesięcy po podpisaniu porozumienia o zawieszeniu broni w Strefie Gazy nie widać przełomu, a były urzędnik ONZ Nikołaj Mładenow ostrzega przed "niebezpiecznym status quo".
Według palestyńskiego Ministerstwa Zdrowia od 11 października zginęło w Strefie Gazy co najmniej 1 059 osób, a 3 429 zostało rannych w izraelskich atakach.
ONZ podaje, że ponad 1,9 mln ludzi zostało przesiedlonych, a infekcje skórne związane m.in. z pasożytami dotknęły ponad 80 proc. z nich.
W obozach dla przesiedlonych pojawiła się plaga szczurów, karaluchów i łasic. Niszczą one zapasy i gryzą dzieci i osoby starsze.
Jesienią ub.r. Izrael i Hamas podpisali dwuetapowe porozumienie po dwóch latach bombardowań i oblężenia Strefy Gazy, które nastąpiły po atakach z 7 października 2023 r. w Izraelu. Obie strony oskarżają się o łamanie rozejmu, który przewiduje m.in. wycofanie izraelskich żołnierzy, pełne rozbrojenie Hamasu, rozmieszczenie sił międzynarodowych oraz powołanie nowego palestyńskiego organu rządzącego - przypomina CNN.
Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 27.04
Dlaczego zawieszenie broni w Gazie nie działa w praktyce?
Ponad osiem miesięcy po zawarciu umowy nie widać wyraźnych postępów. W maju Nikołaj Mładenow, były urzędnik ONZ, obecnie członek Rady Pokoju Trumpa, odpowiedzialny za wdrażanie porozumienia, ostrzegał przed "niebezpiecznym status quo". W czwartek Rada pochwaliła się dwoma dniami "wysoce produktywnych" rozmów na Cyprze. Ale urzędnicy nadal nie ustalili harmonogramu powołania palestyńskiego komitetu technokratów, który miałby przejąć zarządzanie enklawą od Hamasu. Nie pojawiła się też międzynarodowa siła, która miała tworzyć proponowaną infrastrukturę bezpieczeństwa.
Tymczasem, jak podaje CNN, Izrael rozszerzył okupowany w Strefie Gazy teren poza "żółtą linię" i kontynuuje uderzenia w członków Hamasu. W ubiegłym miesiącu premier Izraela Benjamin Netanjahu mówił, że polecił wojsku przejąć kontrolę nad 70 proc. enklawy. Równolegle Hamas ma się przegrupowywać, odmawiać złożenia broni i rozszerzać swoją kontrolę w Strefie Gazy. Droga do pokoju, jak mówią mieszkańcy, jest wciąż bardzo daleka.
Ludzie wciąż giną
Według palestyńskiego Ministerstwa Zdrowia od podpisania porozumienia 11 października w izraelskich atakach zginęło w Strefie Gazy co najmniej 1059 osób, a 3429 zostało rannych (stan na 21 czerwca). CNN, zestawiając dane resortu zdrowia, wyliczyła, że od października każdego dnia ginie średnio jedno dziecko.
W czerwcu niezależna komisja ONZ uznała, że Izrael nadal dopuszcza się ludobójstwa na Palestyńczykach, celowo atakując dzieci w Strefie Gazy. Izrael odrzucił to oskarżenie jako "polityczne oszczerstwo przebrane za dokument ONZ".
Skąd szczury w namiotach i dlaczego gryzą dzieci?
ONZ szacuje, że przesiedlonych zostało ponad 1,9 mln osób, czyli niemal cała ludność Strefy Gazy, często wielokrotnie. Według CNN ta liczba od dłuższego czasu nie spada, co pogłębia skutki wielomiesięcznej bezdomności.
Pod koniec maja ONZ ostrzegała, że miesiące po rozejmie wielu ludzi mieszka w niewentylowanych, improwizowanych namiotach. Coraz częściej cierpią na różne infekcje związane z pasożytami bytującymi w skórze; w najnowszym raporcie ONZ wskazano, że problem ten występuje na ponad 80 proc. wszystkich obszarów przesiedleń.
CNN opisuje też plagę szkodników. Szczury, karaluchy i łasice mają przedzierać się przez osłabione płachty namiotów i gryźć śpiące dzieci oraz noworodki. Saleh, szefowa działań ratunkowych w Gazie w brytyjskiej organizacji Medical Aid for Palestinians (MAP), mówiła, że czasami zwierzęta "bezpośrednio atakują ludzi". Szczególnie narażone mają być osoby starsze i z niepełnosprawnościami, które nocą trudniej unikają gryzoni.
CNN podaje również, że szczury wgryzają się w paczki z pomocą, przez co ludzie zmuszeni są wyrzucać z trudem zdobyte zapasy ryżu lub mąki. Część osób próbuje wieszać pojemniki z jedzeniem pod sufitem namiotu, by utrudnić dostęp szkodnikom.
Tymczasem w Strefie Gazy wciąż brakuje żywności, wody i energii elektrycznej . Jej dostawy są stale ograniczane przez Izrael - informuje CNN.
Dziennikarka z wieloletnim doświadczeniem w mediach ogólnopolskich, od 2014 roku związana z redakcją Wirtualnej Polski. Odpowiada za przygotowanie treści z kraju i ze świata, relacjonując bieżące wydarzenia oraz rozmawiając z politykami i ekspertami.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości