Wojewoda dolnośląska wprowadziła zakaz korzystania z wody rzeki Bóbr na terenie województwa dolnośląskiego, na odcinku od zapory Pilchowice do zbiornika Rakowice. Powodem są wyniki badań mikrobiologicznych. Zakaz obejmuje m.in. kąpiel, połów ryb, pojenie zwierząt i pływanie.
Od 4 lipca obowiązuje zakaz korzystania z wody rzeki Bóbr na części jej dolnośląskiego odcinka. Tak wynika z rozporządzenia wojewody dolnośląskiego
Sanepid zbadał wodę. Wojewoda "zamknął" odcinek rzeki
Zakaz dotyczy odcinka od korony zapory Pilchowice do zbiornika Rakowice. Jak wskazano w rozporządzeniu, decyzję podjęto w związku z zagrożeniem życia i zdrowia ludzi oraz zwierząt.
Upały groźne nie tylko dla ludzi. Weterynarz zdradza kilka trików
Na wskazanym odcinku Bobru nie wolno wchodzić do wody, w tym kąpać się. Zakazane jest również pojenie zwierząt.
Nie można także prowadzić amatorskiego ani gospodarczego połowu ryb. Wojewoda zakazał ponadto korzystania z wody do celów gospodarczych.
Podstawą wydania rozporządzenia były wyniki badań laboratoryjnych przeprowadzonych przez Dolnośląskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we Wrocławiu.
Sanepid zarekomendował uznanie wody na tym obszarze za nieprzydatną do kąpieli oraz innych form rekreacji wodnej. Wskazał też, że korzystanie z niej może stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi.
Osoby, które naruszą zakaz, muszą liczyć się z karą grzywny.
Problemy na rzece Bóbr
Masowe śnięcie ryb w zbiorniku Pilchowice i w korycie rzeki Bóbr poniżej zapory zaobserwowano na początku tygodnia. Zjawisko miało związek ze spuszczeniem wody ze zbiornika, które zakończono z końcem czerwca. To zaś było konieczne, aby rozpocząć remont pochodzącej z początku XX wieku zapory zbiornika Pilchowice. Łącznie do czwartku odłowiono w zbiorniku Pilchowice i w rzece Bóbr poniżej zapory 15 ton martwych ryb.
Spółka Tauron przed rozpoczęciem spuszczania wody ze zbiornika Pilchowice sygnalizowała, że mogą pojawić się śnięcia ryb. Mirosława Karpińska z biura prasowego spółki Tauron podkreśliła w wcześniejszej rozmowie z PAP, że skala zjawiska była duża, ponieważ nałożyło się kilka czynników.
Według informacji przekazanych w piątek PAP przez służby prasowe Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego, wyniki piątkowych pomiarów przeprowadzonych przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska wskazują na poprawę warunków tlenowych na większości monitorowanych odcinków rzeki Bóbr w porównaniu z pomiarami wykonanymi dzień wcześniej po południu.
Prace remontowe zapory zbiornika Pilchowice będą kosztować 93 mln zł. Inwestycja rozpoczęła się w styczniu, a obecnie wykonywane są prace budowlane na odpowietrznej stronie zapory, na kaskadzie przelewowej, w galeriach i upustach dennych. Renowacji poddawana jest też ściana odwodna.
Zapora pełni kluczową rolę w zabezpieczaniu przed powodzią tej części Dolnego Śląska, co udowodnił kataklizm w 2024 r.
Absolwentka Stosunków Międzynarodowych, Administracji i Prawa. Zawodowe doświadczenie zdobywała m.in. w Gazecie Wrocławskiej i Radiu Wrocław. Polowanie na informacje i polityków ma we krwi. Nie gubi się także w gąszczu prawniczych paragrafów. Od dziecka zajmowała ją polityka, zamiast bajek ciekawsze było dla niej zaprzysiężenie prezydenta. Najpierw skończyła Stosunki Międzynarodowe, ale było jej mało, więc dołożyła do tego Administrację i Prawo na Uniwersytecie Wrocławskim. Pracowała w Gazecie Wrocławskiej i Radiu Wrocław. "Drogę jeszcze odnajdę, tymczasem z gubienia mam frajdę" - to jej dewiza na odkrywanie świata, dlatego najbardziej lubi atmosferę stacji benzynowych, dworców i lotnisk — żeby ciągle znajdować się w nowym a ciekawym miejscu. Jeść sushi pałeczkami nauczyła się dopiero w Japonii, więc to, jak się tańczy tango, zobaczy wkrótce w Argentynie. Ma pamięć do rozmów jak Truman Capote. Najbardziej lubi wracać do jego powieści "Z zimną krwią".