Szokujące informacje z powiatu rypińskiego. W kompleksie leśnym niedaleko domu zaginionej przed dwoma laty Jowity Zielińskiej odnaleziono kobiece szczątki i zakopane w ziemi fragmenty garderoby. Policja potwierdza interwencję. Co wiadomo w tej sprawie?
Makabryczne odkrycie w lesie pod Rypinem
Do odkrycia doszło w sobotę, 18 lipca. Dwóch mężczyzn, przebywających w lesie niedaleko zabudowań, zauważyło ludzkie kości. Zaalarmowali służby, które szybko pojawiły się na miejscu.
Podczas dalszych czynności policjanci ustalili, że odnalezione szczątki należą do kobiety. Niedaleko znajdowało się także zagłębienie w ziemi, gdzie zabezpieczono fragmenty garderoby. Według nieoficjalnych informacji odzież może mieć związek z zaginioną Jowitą Zielińską.
Cały teren został zabezpieczony, a na miejsce wezwano prokuratora. Teraz śledczy czekają na wyniki badań genetycznych, które pozwolą jednoznacznie ustalić tożsamość odnalezionej osoby.
Rzeczniczka Rypińskiej policji potwierdza fakt odkrycia kości w lesie. Podkreśla, że to jest wszystko co może przekazać w obecnej chwili. Stanowczo podkreśla, że nie będzie informować o szczegółach sprawy.
Odpowiedź na pytanie, czy odnalezione szczątki należą do Jowity Zielińskiej, mają dać badania DNA.
Polecany artykuł:
Jowita zaginęła podczas powrotu z pracy
Jak opisywała Barbara Krzewińska na profilu „Zaginieni przed laty”, Jowita Zielińska zaginęła 6 lipca 2024 roku. Tego dnia pracowała w sklepie mięsnym w Rypinie. Po zakończeniu zmiany wracała rowerem do domu w Lisinach.
Jeszcze tego samego dnia dwukrotnie rozmawiała telefonicznie z teściową. Pytała, czy powinna umyć pomnik swojego zmarłego męża przed zbliżającymi się jego urodzinami i rocznicą ślubu. Ostatni raz widziano ją między godziną 13 a 14, gdy jechała w kierunku domu. Nigdy tam jednak nie dotarła.
W poszukiwania zaangażowano ponad 200 osób
Po zgłoszeniu zaginięcia rozpoczęła się szeroko zakrojona akcja poszukiwawcza. Jak przypominał profil "Zaginieni przed laty", w działania zaangażowano ponad 200 osób - policjantów, strażaków, myśliwych, członków grupy poszukiwawczej „Bizon” oraz mieszkańców okolicznych miejscowości.
Do poszukiwań wykorzystano specjalnie wyszkolone psy, drony oraz łódź wyposażoną w sonar. Mimo wielodniowych działań nie udało się odnaleźć kobiety.
Przełom nastąpił miesiąc później. 10 sierpnia 2024 roku, w lesie niedaleko miejscowości Wierzchowska, około czterech kilometrów od miejsca ostatniego potwierdzonego pobytu Jowity, odnaleziono jej rower.
Rodzina Jowity od początku nie wierzyła, że kobieta mogła zniknąć z własnej woli.
Polecany artykuł: