RAK
    W lesie znaleziono kości i ubrania. To zaginiona Jowita?!

    W lesie znaleziono kości i ubrania. To zaginiona Jowita?!

    981 odsłon
    W lesie znaleziono kości i ubrania. To zaginiona Jowita?!

    Szokujące informacje z powiatu rypińskiego. W kompleksie leśnym niedaleko domu zaginionej przed dwoma laty Jowity Zielińskiej odnaleziono kobiece szczątki i zakopane w ziemi fragmenty garderoby. Policja potwierdza interwencję. Co wiadomo w tej sprawie?

    Makabryczne odkrycie w lesie pod Rypinem

    Do odkrycia doszło w sobotę, 18 lipca. Dwóch mężczyzn, przebywających w lesie niedaleko zabudowań, zauważyło ludzkie kości. Zaalarmowali służby, które szybko pojawiły się na miejscu.

    Podczas dalszych czynności policjanci ustalili, że odnalezione szczątki należą do kobiety. Niedaleko znajdowało się także zagłębienie w ziemi, gdzie zabezpieczono fragmenty garderoby. Według nieoficjalnych informacji odzież może mieć związek z zaginioną Jowitą Zielińską.

    Cały teren został zabezpieczony, a na miejsce wezwano prokuratora. Teraz śledczy czekają na wyniki badań genetycznych, które pozwolą jednoznacznie ustalić tożsamość odnalezionej osoby.

    Rzeczniczka Rypińskiej policji potwierdza fakt odkrycia kości w lesie. Podkreśla, że to jest wszystko co może przekazać w obecnej chwili. Stanowczo podkreśla, że nie będzie informować o szczegółach sprawy.

    Odpowiedź na pytanie, czy odnalezione szczątki należą do Jowity Zielińskiej, mają dać badania DNA.

    Polecany artykuł:

    Jowita zaginęła podczas powrotu z pracy

    Jak opisywała Barbara Krzewińska na profilu „Zaginieni przed laty”, Jowita Zielińska zaginęła 6 lipca 2024 roku. Tego dnia pracowała w sklepie mięsnym w Rypinie. Po zakończeniu zmiany wracała rowerem do domu w Lisinach.

    Jeszcze tego samego dnia dwukrotnie rozmawiała telefonicznie z teściową. Pytała, czy powinna umyć pomnik swojego zmarłego męża przed zbliżającymi się jego urodzinami i rocznicą ślubu. Ostatni raz widziano ją między godziną 13 a 14, gdy jechała w kierunku domu. Nigdy tam jednak nie dotarła.

    W poszukiwania zaangażowano ponad 200 osób

    Po zgłoszeniu zaginięcia rozpoczęła się szeroko zakrojona akcja poszukiwawcza. Jak przypominał profil "Zaginieni przed laty", w działania zaangażowano ponad 200 osób - policjantów, strażaków, myśliwych, członków grupy poszukiwawczej „Bizon” oraz mieszkańców okolicznych miejscowości.

    Do poszukiwań wykorzystano specjalnie wyszkolone psy, drony oraz łódź wyposażoną w sonar. Mimo wielodniowych działań nie udało się odnaleźć kobiety.

    Przełom nastąpił miesiąc później. 10 sierpnia 2024 roku, w lesie niedaleko miejscowości Wierzchowska, około czterech kilometrów od miejsca ostatniego potwierdzonego pobytu Jowity, odnaleziono jej rower.

    Rodzina Jowity od początku nie wierzyła, że kobieta mogła zniknąć z własnej woli.

    • Podejrzewam, że jest jakieś uprowadzenie. Jowita sama by na pewno nie opuściła tego miejsca. Uważam, że jej tu było dobrze, bo gdyby nie było jej dobrze, to by nie mieszkała z nami. Gdyby uciekła, to by to zrobiła rano, gdyby chciała wyjechać, to by zabrała swoje rzeczy, pieniądze, mogła wyjechać. Po co miałaby siedzieć pół dnia w pracy i jechać prawie pod dom i nagle: przypomniałam sobie, że jednak ucieknę? Bez sensu to jest. Rozmawiałyśmy jeszcze o 7.00 rano i o 10.00. Wszystko było normalnie
    • mówiła w programie TVP teściowa Jowity Zielińskiej.

    Polecany artykuł:

    Czytaj cały artykuł u źródła — Super Express

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era