
Do tragedii doszło po północy w Mściszewicach. Volkswagenem podróżowało 9 osób - z czego 5 siedziało wewnątrz samochodu, a 4 osoby na dachu.
17-latek jechał przez las. Jak przekazali dziennikarzowi RMF FMF Stanisławowi Pawłowskiemu policjanci, kierowca z nieustalonych przyczyn zjechał na prawe pobocze, a następnie do przydrożnego rowu. Auto dachowało.
Do szpitala trafił 17-letni pasażer. Mimo udzielonej pomocy nie udało się go uratować.
Pozostałym osobom nic się nie stało. Kierujący został zatrzymany. Nie miał uprawnień do prowadzenia samochodów.
Służby ustalają teraz szczegółowe okoliczności i przyczyny tego tragicznego zdarzenia.
Nie przegap
Najważniejsze Fakty