Sąd nie miał litości dla Łukasza Żaka - sprawcy tragicznego wypadku na Trasie Łazienkowskiej. Mężczyzna w czwartek, 16 lipca, usłyszał wyrok 20 lat więzienia. Podczas rozpraw sądowych uwagę przyciągało nie tylko zachowanie 29-latka, ale również widoczne na jego ciele tatuaże. W szczególności jeden - ten niewielki, niepozorny, widoczny w kąciku oka. Kryminolog nie pozostawia wątpliwości. Ten znak zdecydowanie nie jest przeznaczony dla „grzecznych chłopców”. Co oznacza?
Autor: Paweł Dąbrowski/Super Express Łukasz Żak Maksymalny wyrok - 20 lat więzienia - zapadł w sprawie tragicznego wypadku na Trasie Łazienkowskiej.
Sprawca, Łukasz Żak, został skazany za jazdę w stanie nietrzeźwości z prędkością ponad 220 km/h, która doprowadziła do śmierci na miejscu jednej osoby.
Co oznaczają tatuaże skazanego i jak kryminolog ocenia jego bezczelną postawę w sądzie? Poznaj kulisy wyroku.
Wypadek na Trasie Łazienkowskiej. Łukasz Żak skazany
W czwartek, 16 lipca, swój finał miała sprawa tragicznego wypadku na Trasie Łazienkowskiej. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia ogłosił wyrok - 20 lat więzienia dla Łukasza Żaka (sąd zgodził się na publikację jego imienia i nazwiska). To maksymalny wymiar kary. O wyjście z więzienia skazany będzie mógł ubiegać się najwcześniej po 15 latach odsiadki. Wyrok jest nieprawomocny. Obrona już zapowiedziała apelację .
Polecany artykuł:
Tatuaże Łukasza Żaka. Co oznaczają?
Przez cały trwający ponad rok proces uwagę zwracało zarówno zachowanie Żaka , jak i jego wizerunek. Markowe ubrania, okulary, fryzura odsłaniająca tatuaże... Dwa z nich są szczególnie interesujące - anioł i diabeł na głowie, które wydają się coś szeptać, a także niewielka kreska lub kropka w kąciku oka. Co one oznaczają?
"Fakt" poprosił o komentarz, Pawła Moczydłowskiego, kryminologa i pułkownika służby więziennej. Ekspert nie pozostawia złudzeń. To nie jest tatuaż „grzecznego chłopca”!
Kreska czy kropka przy kąciku oka to rozpoznawalny znak związku z podkulturą przestępczą. W ten sposób przestępcy dają znać, że przynależą do wyznawców lekceważenia norm społecznych. Tatuaże na głowie pokazują szczególne pojmowanie przez niego wartości chrześcijańskich - owszem dobro jest, ale manifestuje diabelskość, postawę, że nie wyrzeka się zła i dobro bywa objawem frajerskości - wyjaśnił w rozmowie z dziennikiem Moczydłowski, dodając, że Łukasz Żak swoim bezczelnym zachowaniem na sali sądowej chciał wzbudzić podziw lub strach.
Wygląd demonstruje podkulturowe wartości. Pokazuje swoją bezczelność, która jest sygnałem dla innych, by mu ustępowali. Żak aspiruje do liderów podkultury przestępczej. Chce mieć pozycję w grupie, że nie pęka, nie ustępuje i nie współpracuje z wymiarem sprawiedliwości. Wymiarem sprawiedliwości może manipulować - wyjaśnił kryminolog.
Polecany artykuł:
Warszawa. Śmiertelny wypadek na Trasie Łazienkowskiej
Przypomnijmy. Do tragicznego wypadku doszło we wrześniu 2024 roku na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie. Według sądu Łukasz Żak kierował pojazdem w stanie nietrzeźwości, pędząc ponad 220 km/h w strefie, gdzie dopuszczalna prędkość to 80 km/h. Swój szaleńczy rajd trasę nagrywał telefonem komórkowym. W wyniku uderzenia w Forda Focusa na miejscu poniósł 37-letni mężczyzna. Jego żona oraz dwójka dzieci odnieśli obrażenia ciała i trafili do szpitala.