Prokuratura Okręgowa w Warszawie ponownie umorzyła postępowanie dotyczące złamania ręki aktywistki podczas protestu przed Komendą Rejonową Policji Warszawa 1 na ul. Wilczej. Śledczy uznali, że mechanizm urazu był wieloczynnikowy, a działania policjantów mieściły się w granicach użycia środków przymusu bezpośredniego.
Najważniejsze informacje:
Postanowieniem z 15 czerwca 2026 r. prokurator ponownie umorzył śledztwo dotyczące zdarzeń z 9 grudnia 2020 r.
Wcześniejsze umorzenie uchylono częściowo po zażaleniu pełnomocnika pokrzywdzonej, mec. Romana Giertycha, w zakresie możliwego przekroczenia uprawnień przez policjantów.
Prokurator, realizując zalecenia sądu, ponownie przesłuchał świadków, przeanalizował nagrania i uzyskał uzupełniającą opinię biegłego.
Postanowienie nie jest prawomocne; możliwe jest zażalenie do prokuratora nadrzędnego.
Postanowieniem z 15 czerwca 2026 r. prokurator Prokuratury Okręgowej w Warszawie ponownie umorzył postępowanie dotyczące złamania ręki aktywistki podczas protestu Ogólnopolskiego Strajku Kobiet oraz Greenpeace przed Komendą Rejonową Policji Warszawa 1 na ul. Wilczej w Warszawie. Zdarzenia, których dotyczy sprawa, miały miejsce 9 grudnia 2020 r. - wynika z opublikowanej 30 czerwca informacji prokuratury.
Rowerzysta z nielegalnym rowerem w Gdańsku
Wcześniej pełnomocnik pokrzywdzonej, mec. Roman Giertych, zaskarżył poprzednio wydane postanowienie wyłącznie w zakresie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy policji. Chodziło o zarzut nieprawidłowego zastosowania wobec kobiety środków przymusu bezpośredniego, co - jak wskazywano - skutkowało złamaniem spiralnym lewej kości ramiennej. W tym zakresie sąd uchylił poprzednie postanowienie o umorzeniu.
Jednocześnie prokuratura podkreśliła, że wobec braku zażalenia ze strony pełnomocnika prawomocne stało się wcześniejsze umorzenie w części dotyczącej zachowań związanych ze sposobem i przebiegiem zatrzymania pokrzywdzonej. Wydane ono zostało w marcu tego roku .
Jak prokuratura uzupełniła materiał dowodowy po decyzji sądu?
Śledczy informują, że prokurator wykonał wszystkie czynności zlecone przez sąd. W ramach uzupełniania materiału dowodowego ponownie przesłuchał świadków, jeszcze raz szczegółowo przeanalizował wszystkie zebrane w sprawie nagrania, a także uzyskał uzupełniającą opinię biegłego z zakresu prawidłowości stosowania środków przymusu bezpośredniego.
Prokuratura wskazała, że analiza materiału dowodowego po uzupełnieniu potwierdziła wieloczynnikowy mechanizm złamania ręki . Według ustaleń na uraz miały nałożyć się siły wynikające z trzymania pokrzywdzonej przez funkcjonariuszy oraz jej zachowania, w tym nagłych zmian pozycji ciała względem prowadzących ją policjantów.
W komunikacie podano też, że nie stwierdzono, by dźwignia łokciowo-barkowa została założona w sposób nieprawidłowy, ani by policjant zwiększał ucisk na ramię pokrzywdzone j. Jednocześnie ustalono, że zastosowane środki przymusu bezpośredniego były adekwatne do okoliczności.
Dlaczego postępowanie ponownie umorzono?
Mając to na uwadze, prokurator ponownie uznał, że zdarzenie miało charakter nieszczęśliwego wypadku. Według oceny prokuratury po stronie policjanta nie było ani złej woli, ani choćby niedbalstwa .
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości