
W taką pogodę jak teraz naprawdę lepiej zostać w domu. Znowu na wiele miejsc spadnie deszcz, do tego nadciągną niebezpieczne burze, które skupią się na północnym wschodzie kraju. Tam może nawet dochodzić do lokalnych podtopień. Na powrót prawdziwego lata jeszcze poczekamy, choć pierwsze oznaki poprawy w pogodzie powinny się pojawić jeszcze w tym tygodniu.
Greg Johnson/Unsplash/IMGW Wtorek przyniesie burze z ulewnym deszczem na północnym wschodzie kraju, z ostrzeżeniami IMGW pierwszego stopnia dla województw podlaskiego i warmińsko-mazurskiego
Nadchodzące dni będą chłodne, z jesienną aurą, a temperatury raczej nie przekroczą 22-23 st. C
Chłodny epizod pogodowy potrwa niemal do końca tygodnia, a poprawa pogody powinna nastąpić w sobotę, kiedy to temperatury wzrosną - zwłaszcza na zachodzie
W połowie przyszłego tygodnia prognozuje się stabilizację pogody, z większą ilością słońca i temperaturami typowymi dla pełni lata
Lato przegrywa pogodowe starcie z jesienią. Zrobiło się chłodno , do tego wciąż na niebie utrzymuje się wiele ciemnych chmur, z których kolejny raz spadnie sporo deszczu. We wtorek najtrudniejsze warunki, z niebezpiecznymi burzami na czele, wystąpią na północnym wschodzie - ostrzega Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Kolejne dni także nie zaprezentują się najlepiej , głównie z powodu niskich temperatur.
Burza z solidnym deszczem, do tego silny wiatr. Są ostrzeżenia
Pogoda we wtorek zepsuje się jeszcze przed południem . Od rana w wielu miejscach pada deszcz, lokalnie towarzyszą mu wyładowania. Z czasem te zjawiska się nasilą, zwłaszcza w północnej połowie kraju.
Na Warmii , Mazurach , Podlasiu i "prawdopodobnie lokalnie też na Mazowszu i Lubelszczyźnie " pojawią się burze . Głównym zagrożeniem, jakie przyniosą, będą " krótkotrwałe ulewne opady deszczu ", które lokalnie mogą sięgnąć 20-30 litrów wody na metr kwadratowy - prognozuje IMGW.
Według specjalistów z Instytutu tak intensywne opady mogą powodować podtopienia , "zwłaszcza na obszarach zurbanizowanych". Z powodu niebezpiecznych burz obowiązują ostrzeżenia IMGW pierwszego stopnia dla:
północnych rejonów województwa podlaskiego ;
wschodniej części województwa warmińsko - mazurskiego .
Deszcze i burze we wtorek najmocniej skoncentrują się na północnym wschodzie Polski - prognozuje IMGW Na tych terenach burzom oprócz ulew mogą też towarzyszyć lokalne opady drobnego gradu o średnicy około 1 centymetra oraz mocniejsze porywy wiatru , dochodzące do 60 km/h . Żółte alerty IMGW obowiązują w godz. 11:00-20:00.
Tego typu silne burze nadciągną po południu i można się ich spodziewać zwłaszcza na obszarze rozciągającym się "od okolic Rucianego-Nidy i Pisza, w kierunku Ostrołęki i Łomży, po Białystok i Bielsk Podlaski" - informuje IMGW.
Dużo chmur, deszcze i burze to nie wszystkie pogodowe wyzwania, jakich doświadczymy we wtorek. Kolejnym będzie utrzymujące się wciąż wyraźne ochłodzenie .
Na większą poprawę jeszcze poczekamy. Upał na dalekim horyzoncie
Chociaż mamy drugą połowę lipca, temperatury bardziej przypominają te, których zwykle doświadczamy jesienią. We wtorek nie będzie inaczej. W wielu miejscach w ciągu dnia będzie najwyższej kilkanaście stopni, a najmniej na północnym wschodzie: do 15 st. C .
W pozostałych rejonach Polski nie będzie wiele więcej bo od około 19 w centrum do 22-23 st. C na południowym wschodzie i miejscami na Nizinie Szczecińskiej.
Do takich warunków musimy przywyknąć, przynajmniej przez kilka kolejnych dni . Ciepłe powietrze przez dłuższy czas nie napłynie jeszcze do naszego kraju.
Chłodny epizod może potrwać niemal do końca obecnego tygodnia. Według najnowszych prognoz do piątku w ciągu dnia przeważnie będzie od 18 do 22 st. C .
Ochłodzenie, którego obecnie doświadczamy, nie ustąpi wcześniej niż pod koniec tygodnia W wielu miejscach będziemy mieć do czynienia z wyraźną ujemną anomalią temperatur, szczególnie mocną we wschodnich i południowych regionach.
Duża ujemna anomalia temperatury utrzyma się przez co najmniej kilka kolejnych dni Na większą zmianę poczekamy do weekendu . Na sobotę eksperci prognozują bowiem powrót ciepła do Polski. W sobotę na zachodzie temperatury wzrosną na zachodzie do około 27 st. C , a we wszystkich regionach za dnia bariera 20 st. C będzie już przekroczona. Podobnie będzie w niedzielę i nie można nawet wykluczyć, że lokalnie na zachodzie zanotujemy upał .
Poważna zmiana nastąpi w weekend - od soboty powinno się zdecydowanie ocieplić Mimo ocieplenia nie powinniśmy się jednak spodziewać automatycznej poprawy warunków. Wciąż bowiem miejscami będzie pochmurnie i deszczowo , zwłaszcza na wschodzie i miejscami na południu.
Deszcze i burze mogą wracać do wielu miejsc przynajmniej do początku przyszłego tygodnia - potem powinno się uspokoić Większe uspokojenie powinno nadejść w połowie przyszłego tygodnia , kiedy to na niebie pojawi się sporo słońca, a deszcze i burze powinny już zniknąć, zaś na termometrach zanotujemy wartości, jakich faktycznie można się spodziewać w pełni lata, z możliwym upałem na zachodzie. Na dokładniejsze prognozy pogody na ten okres trzeba będzie jednak jeszcze trochę poczekać.