
63-letni mieszkaniec Łodzi został zatrzymany po śmierci 30-letniej kobiety, która wcześniej trafiła do szpitala z obrażeniami. Śledczy postawili mężczyźnie zarzut wykorzystania seksualnego kobiety znajdującej się w stanie upojenia. Trwa ustalanie, czy obrażenia miały związek z jej śmiercią.
Z tego artykułu dowiesz się:
Co wiadomo o podejrzanym 63-latku i jego działaniach.
Jak zginęła 30-latka i jakie były okoliczności jej śmierci.
Dlaczego prokuratura wykonuje dodatkowe badania toksykologiczne.
Jakie działania podjęła policja po zgłoszeniu zdarzenia przez szpital.
Brutalny gwałt na 30-latce w Łodzi. Kobieta zmarła w szpitalu
Policjanci zatrzymali 63-letniego mężczyznę podejrzanego o brutalny gwałt na 30-latce . Do zdarzenia miało dojść w jednym z mieszkań na Górniaku w Łodzi . Prok. Paweł Jasiak z łódzkiej Prokuratury Okręgowej powiedział Radiu ZET, że dramat rozegrał się w nocy z 4 na 5 lipca 2026 roku.
Policjanci pojechali do mieszkania 63-latka
Szpital o sprawie zawiadomił policję. - 7 lipca po godzinie 2.00 policjanci zostali wezwani do jednego z łódzkich szpitali. Medycy przekazali informację, że przywieziona pacjentka mogła paść ofiarą przestępstwa na tle seksualnym - powiedziała podkom. Kamila Sowińska z łódzkiej policji.
63-latek usłyszał zarzuty. Grozi mu do 8 lat więzienia
Mężczyzna został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty . 63-latek przyznał się do obcowania z 30-latką i złożył wyjaśnienia - ze względu na dobro śledztwa prokuratura nie zdradza jednak ich treści. Podejrzanemu grozi do 8 lat pozbawienia wolności.
Prok. Jasiak przekazał także, że wykonano już sekcję zwłok 30-latki. - W jej wyniku nie było możliwe wskazanie bezpośredniej przyczyny zgonu. Biegły zawnioskował o wykonanie dodatkowych badań toksykologicznych i histopatologicznych. Ostateczna ekspertyza jest w tym przypadku konieczna dla stwierdzenia, czy istnieje związek pomiędzy obrażeniami a śmiercią pokrzywdzonej - dodał.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje