
Chodzi o sytuację z 8 lipca tego roku, którą opisywaliśmy już w Defence24 . Ukraińcy mieli wówczas wysłać trzy myśliwce w celu upolowania rosyjskiego Su-35S. Miało chodzić nie tylko o samolot, ale o konkretnego pilota, prawdopodobnie autora nawet kilku zestrzeleń ukraińskich MiG-ów w rejonie Donbasu.
W tym celu Ukraińcy zastawili pułapkę. Jedna maszyna była przynętą i udawała, że leci na typową misję bombardowania rosyjskich pozycji (zapewne przy pomocy bomb szybujących). Natomiast dwie kolejne miały iść na dużo większej wysokości i wypatrywać wysłanego na przechwycenie Suchoja. Pojawiały się wówczas informacje, że do poszukiwania celu wykorzystano radar ukraińskiego systemu Patriot.
Generał Kaine wypowiedział się na ten temat podczas przesłuchania w amerykańskim Senacie. Odpowiadał na pytanie o perspektywy rozwoju ukraińskiej obrony powietrznej.
Zemsta za MiGa-29. Rosyjski „Czerwony Baron” zestrzelony
Informacja o zestrzeleniu Su-35S przez ukraińskiego F-16 była tutaj argumentem świadczącym za tym, że ukraińskie zdolności w tym zakresie się rozwijają. Dla nas informacją jest to, że zestrzelenia dokonał pilot F-16. Wcześniej brakowało takich szczegółów. Pojawiały się teorie na temat tego, że Suchoj mógł paść ofiarą Patriota, a samoloty mogły pełnić rolę pomocniczą.
To prawdopodobnie nie tylko pierwsze zwycięstwo powietrzne ukraińskich F-16, ale pierwsze zestrzelenie rosyjskiego myśliwca przez ukraiński samolot w całej wojnie. Kolejne tygodnie i miesiące pokażą, czy był to efekt szczególnego przypadku, czy początek trendu, zgodnie z którym ukraińskie lotnictwo zacznie zagrażać rosyjskim operacjom powietrznym i zadawać lotnictwu Rosji straty.