
Pokolenie Alfa, czyli dzieci urodzone w latach 2013–2025, już w okresie swoich narodzin doświadczyło 92 dni z temperaturą co najmniej 35 stopni Celsjusza.
Dla porównania w okresach narodzin pokoleń X, Y i Z łącznie odnotowano 86 takich dni.
Fale upałów stają się nie tylko częstsze, ale też dłuższe i bardziej intensywne, co ma znaczenie dla zdrowia ludzi, zwierząt, upraw i organizacji pracy.
To nie są już te same wakacje
Jeszcze niedawno upalne dni traktowano jako epizod. Dziś coraz częściej układają się one w dłuższe okresy, w których wysokie temperatury utrzymują się przez wiele dni z rzędu. Jak wskazuje HungaroMet, różne pokolenia dorastały już w zupełnie innych warunkach letnich. Za dzień gorący przyjęto taki, w którym maksymalna temperatura dobowa osiąga lub przekracza 35 stopni Celsjusza. W okresie narodzin pokolenia X, czyli osób urodzonych w latach 1965–1980, takich dni było zaledwie 3. W przypadku pokolenia Y, urodzonego w latach 1981–1996, było ich już 27. Dla pokolenia Z, czyli osób urodzonych w latach 1997–2012, liczba ta wzrosła do 56. Natomiast w przypadku pokolenia Alfa, urodzonego w latach 2013–2025, odnotowano już 92 takie dni. To bardzo obrazowe porównanie. Dzieci urodzone w ostatnich kilkunastu latach nie znają już lata takiego, jakie pamiętają ich rodzice czy dziadkowie. Wchodzą w życie w klimacie, w którym ekstremalnie wysokie temperatury są znacznie częstsze.