
Minister Obrony Narodowej stracił cierpliwość do polityków opozycji i zarzucił im, że kłamią w kwestii dostaw broni dla Ukrainy. We wpisie na X Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził , że prezydent miał wiedzę o wysłaniu Ukrainie rakiet do systemów Patriot. Podkreślał, że Karol Nawrocki rozmawiał o tym nawet z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte.
Nawrocki do Kosiniaka-Kamysza: Zdumiewa mnie pan
Tego samego dnia na X pojawiła się odpowiedź. „Panie Premierze Władysławie Kosiniaku-Kamysz, zdumiewa mnie pan. Ja zarówno z panem, z panem Premierem Donaldem Tuskiem czy z Sekretarzem Generalnym NATO Markiem Rutte rozmawiam o wielu sprawach, na różnych forach, często bez konkluzji. Nie opowiadam wówczas, że coś ustaliliśmy” – pisał Nawrocki.
„Decyzję podjął Pan, proszę się z nią po męsku zmierzyć. Mogę natomiast pomóc – wyjdę z inicjatywą legislacyjną i z chęcią wezmę pełną odpowiedzialność także za donację sprzętu” – dodawał prezydent.
Kosiniak-Kamysz: Przedstawiciele KPRP nie mogą kłamać
Kosiniak-Kamysz nie pozostał mu dłużny. „Panie prezydencie Karolu Nawrocki, odpowiedzialność za modernizację polskiej armii i jej wzmocnienie a także donacje sprzętu w uzgodnieniu z naszymi sojusznikami ponosi rząd. Rząd z tej odpowiedzialności się wywiązuje, na nikogo jej nie przerzuca” – zapewniał.
„Pana współpracownicy powinni jednak być precyzyjni i przekazać zgodnie z prawdą, że o każdym takim działaniu jest Pan informowany. Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta nie mogą opowiadać kłamstw” – podkreślał.
Przydacz o kłamstwie Kosiniaka-Kamysza
W ten spór wmieszał się jeszcze prezydencki minister Marcin Przydacz. Co ciekawe nie zaprzeczył on twierdzeniom ministra, tylko odniósł się do innego wątku.
„Pan Kosiniak-Kamysz przed chwilą poinformował, że sprawa przekazywania uzbrojenia do Patriotów Ukrainie omawiana była na Komitecie Bezpieczeństwa 10 lutego 2026, 17 lutego 2026 i 24 marca 2026 roku. 31 marca 2026 r., a więc kilka dni po posiedzeniu Komitetu, Pan Kosiniak-Kamysz okłamał wszystkich Polaków poniższym komunikatem” – pisał, odnosząc się do wiadomości polityka sprzed kilku miesięcy, w której zapewniał on, że nie planuje nigdzie przemieszczać baterii Patriot i uzbrojenia do nich.
„Dziś, pełen strachu i w panice, próbuje dzielić się odpowiedzialnością za własne decyzje i ukryć własne krętactwa w tej sprawie. Oddał Pan najnowocześniejszy sprzęt i była to decyzja Pana i Pańskich kolegów. Czy była to decyzja dobra – ocenią Polacy. Czy Ukraina jest Wam za to wdzięczna – widzimy gołym okiem” – zakończył.