Pogoda nas nie rozpieszcza. Najpierw piekielny żar z nieba, a zaraz po nim burze, nawałnice i wichury. IMGW już wydaje kolejne alerty. Jest się czego bać? - Te zjawiska, po takiej fali upałów, mogą być bardzo intensywne. Na terenach zurbanizowanych może dojść do podtopień - tłumaczy rzeczniczka IMGW, synoptyk Agnieszka Prasek.
Po kilku dniach wyjątkowych jak na czerwiec upałów do Polski z zachodu napłynie chłodniejsze powietrze. Przyniesie ulgę, ale jednocześnie napływowi chłodniejszych mas towarzyszyć będą kolejne niebezpieczne zjawiska: burze, ulewne opady deszczu i silny wiatr, którego prędkość lokalnie może przekraczać 100 km na godzinę.
IMGW objął ostrzeżeniami II stopnia przed burzami całe województwa : dolnośląskie, opolskie, śląskie, małopolskie, świętokrzyskie i podkarpackie. Alerty dotyczą też południowych części woj. lubuskiego, wielkopolskiego, łódzkiego, mazowieckiego i lubelskiego. Na tych obszarach możliwe są burze z bardzo silnym deszczem od 30 do 55 mm, porywami wiatru do 115 km/h i lokalnym gradem. W większości regionów ostrzeżenia zaczną obowiązywać od godz. 15 i pozostaną w mocy do wieczora, a w woj. lubuskim oraz w części Dolnego Śląska i Wielkopolski obowiązują od godz. 5 do 12.
Zrobił tak przed radiowozem. 29-latek szybko pożałował
Ostrzeżenia I stopnia przed burzami obejmują z kolei większość woj. zachodniopomorskiego oraz powiaty na północy woj. lubuskiego i wielkopolskiego. Na tym obszarze mogą wystąpić opady do 35 mm i porywy wiatru do 85 km/h. Te alerty będą ważne od godz. 13 do 20 w poniedziałek .
Grozi nam powódź?
W związku z prognozowanymi intensywnymi opadami deszczu IMGW wydał już ostrzeżenia hydrologiczne pierwszego stopnia (w trzystopniowej skali) dla zlewni Warty, Noteci i Odry oraz części ich dopływów. Ostrzeżenia obowiązują od 29 czerwca, od godz. 11:00 do 30 czerwca, do godz. 08:00.
Czy grozi nam powódź? - Nie, to nie jest niż genueński - zapewnia w rozmowie z WP synoptyk, rzeczniczka IMGW Agnieszka Prasek. - Ale na terenach zurbanizowanych, gdy podczas gwałtownej ulewy spadnie 50 mm deszczu, może dojść do podtopień, zalania piwnic i garaży - dodała, przypominając, że niedawno mieliśmy do czynienia z taką sytuacją, np. w Ełku czy Wrocławiu.
Ostrzegała też, by nie lekceważyć alertów IMGW dotyczących burz i towarzyszących im opadów deszczu oraz silnego wiatru. - Te zjawiska, po takiej fali upałów mogą być bardzo intensywne - stwierdziła.
Dziennikarka z wieloletnim doświadczeniem w mediach ogólnopolskich, od 2014 roku związana z redakcją Wirtualnej Polski. Odpowiada za przygotowanie treści z kraju i ze świata, relacjonując bieżące wydarzenia oraz rozmawiając z politykami i ekspertami.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości