Żołnierze Żandarmerii Wojskowej zatrzymali pięciu pracowników cywilnych wojska i jednego żołnierza z jednostek na Warmii i Mazurach. Grupa jest podejrzana o kradzież paliwa oraz fałszowanie dokumentów służbowych. Straty oszacowano na co najmniej 25 tysięcy złotych. Śledczy zabezpieczyli tysiąc litrów benzyny.
Najważniejsze informacje
Żandarmeria Wojskowa z Elbląga zatrzymała sześć osób w związku z przywłaszczeniem wojskowego mienia na kwotę minimum 25 tys. zł.
Podejrzani w krótkich odstępach czasu fałszowali dokumentację dotyczącą rozchodu paliwa oraz rozkazy wyjazdu pojazdów służbowych.
Czworo z zatrzymanych, w tym żołnierz, zostało zawieszonych w obowiązkach służbowych.
Do zatrzymań doszło 16 i 17 lipca na polecenie 8 Wydziału do Spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Olsztynie. Funkcjonariusze Oddziału Żandarmerii Wojskowej w Elblągu ujęli pięciu pracowników resortu obrony narodowej oraz jednego żołnierza. Osoby te były związane z jednostkami wojskowymi na terenie województwa warmińsko-mazurskiego.
DLA CIEBIESzczepankowo: Osobówka po zderzeniu z tirem. Kierowca nie żyje
Z ustaleń śledczych wynika, że grupa działała wspólnie i w porozumieniu. Przestępczy proceder polegał na poświadczaniu nieprawdy w dokumentach rozchodu paliwa i smarów oraz w rozkazach wyjazdu pojazdów służbowych. W ten sposób zatrzymani przywłaszczyli państwowe środki o wartości co najmniej 25 tysięcy złotych. W trakcie prowadzonych czynności zabezpieczono około tysiąca litrów benzyny bezołowiowej.
Wszyscy zatrzymani usłyszeli prokuratorskie zarzuty. Dotyczą one między innymi nadużycia uprawnień, poświadczenia nieprawdy w dokumentach oraz przywłaszczenia mienia.
Przeczytaj też: Nietypowe obiekty nad Polską. Wojsko wydało ważny komunikat
Kradzież w armii. Tysiąc litrów benzyny i podrobione rozkazy
Wobec trzech podejrzanych pracowników cywilnych zastosowano dozór policji oraz zawieszenie w wykonywaniu obowiązków służbowych. Podejrzany żołnierz również został zawieszony, a prokurator objął go dozorem przełożonego wojskowego.
Wobec dwóch pozostałych pracowników cywilnych nie zastosowano żadnych środków zapobiegawczych.
Jak przekazał rzecznik prasowy Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej ppłk Dariusz Rozkosz, ustalaniem dokładnych okoliczności i pełnej skali procederu zajmują się elbląscy żandarmi.
Redaktor WP Wiadomości. W mediach od 2015 roku. Zaczynał w Polskiej Agencji Prasowej, później związany z "Faktami" TVN. Z wykształcenia politolog.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości