Polska Agencja Prasowa
Dariusz Kosiński
Argentyna awansowała do finału Mistrzostw Świata 2026, pokonując Anglię 2:1 w meczu, który określono mianem "meczu stulecia".
Po przegrywaniu do 84. minuty, wyrównanie zdobył Enzo Fernandez, a zwycięską bramkę strzelił Lautaro Martinez.
Tysiące kibiców świętowało na ulicach miast, tańcząc, śpiewając, i tworząc radosną atmosferę.
Uliczne festiwale miały miejsce w wielu miastach, takich jak Buenos Aires, Rosario, i Mendoza, z powszechnym entuzjazmem.
Najpopularniejszą przyśpiewką była "Kto nie skacze, jest Anglikiem", wyrażająca historyczne napięcia między Argentyną a Anglią.
Tłumy wypełniły ulice i place argentyńskich miast, świętując zwycięstwo Albicelestes nad odwiecznym rywalem, Anglią, i awans do finału mistrzostw świata w piłce nożnej. Kibice wiwatowali, śpiewali, tańczyli i bili w bębny do późna w nocy.
Posłuchaj artykułu