Co zabija w upał? Woda, brawura, a może alkohol? Tragiczna niedziela skończyła się utonięciem 17 osób. W obliczu ekstremalnych upałów każdy szuka możliwości schłodzenia. Często nad wodą. Niestety, część osób zachowuje się nierozważnie, co prowadzi do licznych tragedii. Jeśli nie chcemy powtórki z tego czarnego weekendu, czas zacząć uważać na siebie i innych. Mordercze upały Zgodnie z najnowszymi statystykami Komendy Głównej Policji oraz Rządowego Centrum Bezpieczeństwa od początku czerwca (wliczając w to rozpoczęte właśnie wakacje szkolne) w Polsce utonęło już 55 osób. Ostatnie dni przyniosły wyjątkowo tragiczny bilans ze względu na przetaczające się przez kraj fale ekstremalnych upałów. Wyjątkowo czarna okazała się niedziela 28 czerwca, kiedy w ciągu zaledwie jednej doby życie nad wodą straciło aż 17 osób – to najwyższy jednodniowy bilans od początku całego roku. Według danych zgromadzonych przez policję w ciągu ostatnich kilku lat mamy tendencję spadkową, jeśli chodzi o utonięcia nad Wisłą. W 2025 r. utonięcia były przyczyną śmierci 292 osób. W 2024 r. utonęły 444 osoby, a w 2023 r. było to 450 osób. Ten rok może być jednak rekordowy ze względu na ekstremalne temperatury. Od jego początku w polskich wodach utonęło już co najmniej 120 osób, z czego 65 zginęło od stycznia do maja. Kolejne 55 przypadków to tragiczna statystyka z samego czerwca, co pokazuje skalę problemu w okresie letnim. Tym bardziej przerażający jest fakt, że mieliśmy 17 ofiar jednego dnia. W weekend 27-28 czerwca padł historyczny rekord temperatury. Jak przekazała Polsat News rzeczniczka Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Agnieszka Prasek, według danych telemetrycznych i operacyjnych IMGW w niedzielę w Słubicach odnotowano 40,5 st. C, a w Toruniu 40,3 st. C. Oznacza to pobicie rekordu z 1921 r., który padł w Prószkowie (było to 40,2 st. C). Jeśli długoterminowe prognozy się sprawdzą, lipiec wcale nie przyniesie poprawy. Synoptycy przewidują, że już około 8-9 lipca nad zachodnią Europą ponownie zacznie się rozbudowywać silny wyż baryczny, określany mianem kopuły ciepła. To może oznaczać, że na zachodzie i południowym zachodzie kraju temperatura może ponownie sięgnąć 35-40 st. C. Synoptycy zastrzegają, że prognozy długoterminowe mogą ulegać zmianom, jednak większość modeli wskazuje, że lipiec będzie cieplejszy niż zwykle. Piwko nad jeziorkiem „Apel o zachowanie czujności nad wodą. Woda to żywioł – chwila nieuwagi może zakończyć się tragedią. Każdego roku dochodzi do utonięć, którym można zapobiec” – napisano w komunikacie policji po feralnej niedzieli. Służby ratunkowe nieustannie apelują do amatorów letniego pływania o rozwagę. Zalecają wybieranie wyłącznie strzeżonych kąpielisk i absolutne niełączenie alkoholu z wchodzeniem do wody. Ofiarami tragicznej niedzieli byli sami mężczyźni, a według służb do głównych przyczyn utonięć należał alkohol. To wszystko wpasowuje się zaś w wieloletnie statystyki dotyczące utonięć. Spójrzmy na profil ofiary wyłaniający się ze statystyk. Ponad 85% wszystkich osób tonących w Polsce to mężczyźni – najczęściej w wieku od 45 do 59 lat – oraz młodzi dorośli. To właśnie w tych grupach odnotowuje się najwięcej przypadków brawury połączonej ze spożywaniem alkoholu na dzikich kąpieliskach. Policja oraz Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe (WOPR) operują szczegółowymi danymi rocznymi, z których wyłania się stały i bardzo niepokojący schemat. Długoterminowe statystyki pokazują, że ofiarami ok. 20-25% wszystkich utonięć w Polsce są osoby, [email protected]
Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Post Śmiertelna ochłoda pojawił się poraz pierwszy w Przegląd .