RAK
    W kranach brakuje wody, więc każą turystom... kąpać się w Bałtyku! To nie jest żart

    W kranach brakuje wody, więc każą turystom... kąpać się w Bałtyku! To nie jest żart

    752 odsłon
    W kranach brakuje wody, więc każą turystom... kąpać się w Bałtyku! To nie jest żart

    Na jednej z najpopularniejszych wakacyjnych wysp Szwecji dzieją się rzeczy, które jeszcze kilka lat temu brzmiałyby jak żart. Władze Gotlandii proszą turystów, by… myli się w Morzu Bałtyckim. Powód jest prozaiczny, ale poważny: dramatyczny deficyt wody, który zmusił lokalne wodociągi do obniżenia ciśnienia w kranach i zamknięcia części ujęć.

    Autor: Shutterstock

    Kąpiel w Bałtyku zamiast prysznica

    W Visby, największym mieście na wyspie, turystów wita nietypowa oferta. W punktach informacji turystycznej oraz w hotelach rozdawane jest specjalne mydło przeznaczone do kąpieli w słonej wodzie. Zawiera olej kokosowy i miód, jest biodegradowalne i – jak zapewniają władze – idealne do „prysznica w morzu”.

    Na plaży odbyły się nawet pokazowe zajęcia, podczas których instruktorzy tłumaczyli, jak zastąpić tradycyjną kąpiel zanurzeniem w Bałtyku. Lokalni urzędnicy przekonują, że to „fantastyczne przeżycie”, a turyści mają potraktować to jako element wyspiarskiego stylu życia.

    Wyspa na granicy suszy

    Gotlandia od lat zmaga się z niedoborami wody, ale tegoroczna sytuacja jest wyjątkowo trudna. Zużycie wody latem rośnie tam o około 30 proc., a słabe opady zimą i wiosną sprawiły, że poziom wód gruntowych spadł do alarmujących wartości.

    Problem pogłębia także intensywne wydobycie wapienia na wschodzie wyspy – proces wymagający ogromnych ilości wody. W czerwcu wodociągi w Visby zdecydowały o prewencyjnym obniżeniu ciśnienia oraz zamknięciu kilku ujęć.

    Polecany artykuł:

    Jedna kąpiel w morzu to 90 litrów oszczędności

    Według władz regionu jedno mycie w Bałtyku pozwala zaoszczędzić od 60 do 90 litrów wody – tyle przeciętnie zużywa osoba biorąca prysznic. Dlatego kampania zachęcająca do „morskiej higieny” jest prowadzona z pełną powagą, choć jej forma budzi zdziwienie wielu turystów.

    Nie tylko Gotlandia ma problem

    Deficyt wody dotyka również południową Szwecję . W Skanii poziom wód powierzchniowych i gruntowych jest tak niski, że władze Malmoe prowadzą kampanię oszczędzania wody skierowaną zarówno do mieszkańców, jak i odwiedzających region.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Super Express

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era