Tuż przed zaplanowanym na 7-8 lipca szczytem NATO , prezydent USA kolejny raz nawiązuje do szefowej włoskiego rządu. Na swoim profilu na platformie społecznościowej Truth Social zamieścił zdjęcie z Giorgią Meloni. Widzimy na nim uśmiechniętą premierkę wpatrzoną w Donalda Trumpa, a nad fotografią duży napis "restraining order needed", co można przetłumaczyć: "potrzebny zakaz zbliżania się". Mianem tym określa się decyzje sądu, który zakazuje określonych zachowań - np. zbliżania się do dzieci, czy ofiar stalkingu.
Wpis prezydenta USA natychmiast zauważono we Włoszech . "Corriere della Sera" pisze o "nowym ataku na włoską premierkę" po okresie napięć między Rzymem i Waszyngtonem i jeszcze większym "podgrzewaniu atmosfery" w przededniu szczytu w Ankarze. "Nie zareagujemy na tę prowokację" - dziennik cytuje reakcję z Palazzo Chigi, siedziby włoskiego rządu i premier Włoch.
Sama Meloni nie skomentowała dotychczas wpisu Trumpa. Odniósł się do nich za to jej zastępca, a jednocześnie szef włoskiego MSZ. - To słowa, które same się komentują. Od samego początku mówiliśmy, że nie będziemy odpowiadać na tego rodzaju wypowiedzi, a zatem idziemy dalej. Jesteśmy przekonani, że relacje transatlantyckie wykraczają daleko poza pojedyncze deklaracje - oświadczył wicepremier Antonio Tajani na antenie stacji Sky Tg24.
Komentarz o zdjęciu i ostra reakcja. "To nie było nasze pytanie"
Konflikt na linii USA-Włochy
Napięcie na linii Rzym-Waszyngton zapoczątkował głośny czerwcowy wywiad, jakiego Trump udzielił włoskiej telewizji La7. - Błagała mnie, żebym zrobił sobie z nią zdjęcie . Tak bardzo chciała mieć ze mną zdjęcie. Nie zrobiłbym tego, ale było mi jej żal - mówił prezydent.
Na jego słowa odpowiedziała wówczas sama premierka, która oświadczyła: "Ja i Włochy nigdy nie błagamy". - Nie wiem, dlaczego prezydent USA zachowuje się w ten sposób wobec sojuszników. To nie jest pierwszy raz, kiedy coś takiego się dzieje. Mogę tylko powiedzieć, że szkoda, iż nie wykazuje takiej samej determinacji wobec wrogów Zachodu - mówiła wówczas w nagraniu.
Donald Trump i Giorgia Meloni na szczycie G7Źródło zdjęcia: East News/AFP PHOTO / PALAZZO CHIGI PRESS OFFICE W odpowiedzi włoski minister spraw zagranicznych oświadczył, że "słowa prezydenta Trumpa wobec premier Meloni obrażają całe Włochy", z tego powodu zdecydował się odwołać planowaną wizytę w USA.
Meloni wcześniej była postrzegana jako sojuszniczka Trumpa , on sam nazywał ją przyjaciółką i zaprosił na swoją inaugurację. Jednak poróżniła ich kwestia Iranu, o czym prezydent USA powiedział wprost po kilku dniach od głośnego wywiadu. - Była [moją - red.] dużą fanką. Ale nie chcę, żeby była moją fanką, bo nie było jej, razem z grupą NATO, gdy chodziło o cieśninę - mówił, odnosząc się do Cieśniny Ormuz, którą Iran zablokował po wybuchu wojny z USA i Izraelem .