
W lesie na terenie gminy Polanów (woj. zachodniopomorskie) zauważono... pumę. Dzikie zwierzę zaobserwował jeden z myśliwych, który poinformował o tym fakcie leśników. Lokalne władze zaapelowały do mieszkańców o zachowanie ostrożności i niewchodzenie do lasu.
Facebook/Gmina Manowo Pewien myśliwy opublikował w mediach społecznościowych nagranie z pumą, którą zaobserwował w lesie w gminie Polanów . O obecności drapieżnika poinformowano leśników.
Spotkał pumę na polowaniu. Myśliwy pokazał nagranie
Macieja Wiórka z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku poinformował, że mężczyzna spotkał dzikiego kota dwa razy. Według niego "wszystko wskazuje na to, że była to puma".
W związku z pojawieniem się egzotycznego drapieżnika w lesie, lokalne władze wydały ostrzeżenie dla mieszkańców . "Na terenie gminy Polanów w okolicach Karsinki i Rekowa został zauważony egzotyczny drapieżnik z rodzaju kotowatych - najprawdopodobniej puma" - czytamy.
"Z uwagi na potencjalne niebezpieczeństwo prosimy o niewchodzenie do lasu oraz na tereny przyległ e" - zaapelowano.
Sztab kryzysowy i apel do mieszkańców
Władze gminy powołały sztab kryzysowy , który pracuje nad zlokalizowaniem i odłowieniem zwierzęcia. "W przypadku zaobserwowania drapieżnika prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności, oddalenie się i przekazanie pilnej informacji do gminnego sztabu kryzysowego" - poinformowano.
"W związku z możliwością przemieszczania się zwierzęcia" informację o pumie opublikowały również władze sąsiedniej gminy Manowo.
Sekretarz gminy Polanów Dorota Buczkowska-Szalbierz poinformowała w czwartek, że nawiązano już współpracę ze specjalistyczną firmą ze Szczecina zajmująca się odławianiem dzikich zwierząt. Pierwsze próby, które były podejmowane w nocy ze środy na czwartek zakończyły się jednak bez rezultatu.
W związku z tym leśnicy zamierzają rozstawić w lesie fotopułapki, skierowane zostaną tam też patrole straży leśnej.
To nie pierwsze poszukiwania drapieżnego kota w lasach w Zachodniopomorskiem. Pod koniec stycznia gmina Będzino ostrzegała mieszkańców po zgłoszeniu od sołtyski przed pumą bądź gepardem , którego fotopułapka wiele tygodni wcześniej uchwyciła w kompleksie leśnym w Strachominie. Wówczas drapieżnika nie zlokalizowano i nie odłowiono.