
Pierwsze ćwiczenia bojowe niemieckiej brygady pancernej na Litwie, 30 czerwca 2026Zdjęcie: Kay Nietfeld/dpa/picture alliance „Ponieważ nie zgłasza się wystarczająca liczba ochotników, Bundeswehra może powołać do służby na Litwie do tysiąca żołnierzy” – pisze w poniedziałek, 6 lipca, dziennik „Sueddeutsche Zeitung” („SZ”). Gazeta przypomina, że niemiecka brygada jest postrzegana jako wyraźne ostrzeżenie dla Rosji , aby nie „posuwała się za daleko”. To pierwszy raz w historii, kiedy Bundeswehra postanowiła na stałe rozmieścić dużą jednostkę za granicą. Docelowo brygada ma liczyć 4800 żołnierzy i 200 osób personelu cywilnego. Obecnie, jak informuje „SZ”, na Litwie stacjonuje ok. 1800 żołnierzy.
Problemy z rozbudową brygady
Gazeta podkreśla, że niemiecki minister obrony Boris Pistorius postrzega brygadę jako „sztandarowy projekt” zapowiedzianego jeszcze przez poprzedniego kanclerza Olafa Scholza zwrotu w polityce militarnej RFN. Brak ochotników sprawia jednak, że istnieją poważne problemy z rozbudową brygady. Dziennikowi „Bild” Pistorius powiedział, że największe problemy występują z pozyskaniem szeregowych i specjalistów. Może to doprowadzić do obowiązkowego poboru – dodał minister.
Według informacji „SZ” niedobory kadrowe występują przede wszystkim w wyspecjalizowanych obszarach. Wśród nich wymienia: technologię, logistykę i obronę przed bronią masowego rażenia. Dziennik dodaje, że innym problemem jest niechęć niektórych jednostek Bundeswehry do oddelegowania niektórych specjalistów na Litwę, np. specjalistów IT, którzy są pilnie potrzebni także na miejscu.
Problemy ze znalezieniem personelu mają też podłoże finansowe. Niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które odpowiada za płace urzędników za granicą, obniżyło niedawno dodatki za służbę zagraniczną dla regionu bałtyckiego. „W rezultacie żołnierze brygady będą otrzymywać od lipca nieco niższe wynagrodzenie niż pierwotnie planowano” – czytamy.
Nowa struktura dowodzenia
„SZ” podkreśla, że rozmieszczenie niemieckiej brygady jest zgodne ze strategią NATO i ma odstraszać Rosję. Według informacji Sojuszu Rosja może być gotowa do ataku na terytorium NATO w 2029 roku. Już wcześniej spodziewane są prowokacje. Dziennik informuje również, że w ubiegłym tygodniu niemiecko-holenderski korpus przejął odpowiedzialność „za dodatkową strukturę dowodzenia NATO ” dla regionu bałtyckiego. Dzięki temu możliwe ma być rozmieszczenie większej liczby żołnierzy w krajach bałtyckich. Do tej pory wojska NATO na Litwie, Łotwie, w Estonii i północnej Polsce znajdowały się pod dowództwem kwatery głównej w Szczecinie – informuje gazeta.