W poniedziałek przed Sądem Okręgowym w Gdańsku miał rozpocząć się w proces 44-letniego Pawła N., pseudonim Nazar. Mężczyzna został doprowadzony na salę rozpraw z aresztu śledczego w Gdańsku. Ze względu na zainteresowanie mediów, przygotowano największą salę sądu.
Sprawa została jednak odroczona do 21 września. Jak powiedział przewodniczący składu orzekającego sędzia Rafał Studzienny, wszystko przez to, że dotychczasowy obrońca z wyboru "Nazara" wypowiedział mu pełnomocnictwo, powołując się na utratę zaufania do klienta.
Oskarżony Paweł N., ps. Nazar, na sali Sądu Okręgowego w Gdańsku Źródło zdjęcia: PAP/Adam Warżawa Ma 14 dni na wskazanie obrońcy
Mimo że oskarżony oświadczył, iż jest "doskonale przygotowany do tej rozprawy", sąd wyjaśnił, że w tej sprawie udział obrońcy jest obowiązkowy. Sędzia podkreślił, że czynności przeprowadzone bez udziału adwokata byłyby nieważne i musiałyby zostać powtórzone.
W grudniu zatrzymano go za zniszczenie zabytku Nawoływanie do nienawiści, publiczne znieważanie innych osób
Akt oskarżenia w sprawie obejmuje 14 zarzutów, w tym: uszkodzenie zabytku (teatru w Krakowie), za co grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności; stosowanie przemocy i gróźb w celu zmuszenia innych osób do ściągania flag Ukrainy z obiektów prywatnych i urzędowych; publiczne nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych oraz publiczne znieważanie innych osób; zniszczenie flagi państwa obcego, wywieszonej na zarządzenie polskiego organu władzy; naruszenie miru domowego oraz nietykalności cielesnej.
Prokurator Agnieszka Kotłowska z Prokuratury Rejonowej w Gdyni poinformowała, że sprawa trafiła do sądu okręgowego ze względu na kwalifikację czynu z art. 119 Kodeksu karnego (przemoc lub groźba z powodu przynależności narodowej).
Nie przyznał się do winy
Dodała, że na etapie postępowania przygotowawczego oskarżony nie przyznał się do popełnienia wszystkich stawianych mu zarzutów i odmówił składania wyjaśnień. Poinformowała też, że mężczyźnie grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności za uszkodzenie budynku krakowskiego teatru.
Paweł N., znany jako "Nazar", prowadził w mediach społecznościowych relacje na żywo, podczas których prezentował treści ksenofobiczne. W listopadzie zeszłego roku został zatrzymany w Gdyni podczas streamowania jazdy pod wpływem substancji psychoaktywnych.
Zakaz patostreamingu. Jest decyzja
Zatrzymany po tym, jak groził partnerce
Kolejny raz w ręce policji mężczyzna wpadł w grudniu. Zatrzymano go w związku ze zniszczenia zabytku przy ul. Morskiej w Gdyni. Jak informowały lokalne media, chodziło o namalowanie znaku "Polski Walczącej" i flagi Polski na schronie przeciwlotniczym ujętym w rejestrze zabytków.
Mężczyzna był też znany m.in. ze ściągania ukraińskich flag z budynków publicznych. Został w grudniu aresztowany na trzy miesiące. Po dwóch dniach od opuszczenia aresztu trafił tam ponownie. Został zatrzymany w związku z kierowaniem gróźb karalnych wobec partnerki. Podczas interwencji 44-latek miał zaatakować jednego z policjantów. Mężczyzna przebywa obecnie w areszcie.