Zbigniew Parafianowicz zapytał, czy Polacy "nie wpędzili się w pułapkę" budując symetrię między zbrodnią rosyjską w Buczy a ludobójstwem na Wołyniu.
Ja i tak będę tutaj broniła polskich komentatorów, dlatego, że Bucza dla nas, dla Polaków nie była tylko jakby przyznaniem racji Ukrainie, tylko to był taki dowód, że Rosja dokonuje czystek - mówiła prof. Magdalena Gawin w programie "Bez Doktryny".
Nagle zobaczyliśmy, że Bucza, zbrodnie rosyjskie, które można było oglądać dzień po wycofaniu się, to było dla nas niesamowite, dlatego że zbrodnie rosyjskie zawsze były ukryte. Więc ja odbierałam to, że przede wszystkim możemy mówić o zbrodniach rosyjskich do kamer. Nikt nie zarzuca nam, że jesteśmy rusofobami, bo są po prostu dowody. Także to trochę w moim odczuciu chodziło bardziej o to, że po raz pierwszy w historii Europy i świat przekonał się, do czego jest zdolna Rosja - podkreśliła ekspertka.
Ja mam takie wrażenie, że Polska naprawdę zrobiła wszystko dobrze, dlatego że myśmy też oddawali broń po to, żeby polscy żołnierze nie walczyli, po to, żeby Rosjanie nie mogli wedrzeć się przez przesmyk suwalski, a nie tylko z miłości do Ukrainy. Ja myślę, że tam był element współczucia bardziej ze strony zwykłych ludzi, którzy przyjmowali Ukraińców w domu - stwierdziła.
Panteon Ukraińców. "Co oni z tym zrobią?"
Przyznała, że taktyka Ukraińców, by bronić UPA jest dla niej niezrozumiała. - Ja się cały czas zastanawiam, dlatego że nie widzę teraz państwa ani kraju, które miałoby poprzeć wizję historii Ukrainy - mówiła Gawin.
Marek Magierowski wskazał na działania Instytutu Pamięci Narodowej, który opisuje w materiałach anglojęzycznych udział Ukraińców w eksterminacji Żydów.
Czy to nie jest tak, że jako że my sami doświadczaliśmy niesprawiedliwych ocen w tym kontekście i na tym polu, czy to nie jest rzeczywiście cyniczne? Wprawdzie bardzo trafne zagranie ze strony choćby Instytutu Pamięci Narodowej, żeby właśnie, mówiąc krótko, grać kartą Holokaustu, cynicznie, skoro sami byliśmy i widzieliśmy, i byliśmy świadkami tego, jak my cierpieliśmy na tym, jak inni grali kartą Holokaustu przeciwko nam.
Absolutnie. Przy czym w naszym przypadku sprawa jest o wiele bardziej złożona. W przypadku Ukrainy sprawa jest oczywista. Ukraińcy wzięli udział w pogromie Żydów lwowskich, tłumnie szarpiąc za włosy, zabijając, rabując, czy też policjanci Szuchewycza, zwolnieni na przepustkę, po prostu zabijali ludność żydowską Lwowa - zauważył Zbigniew Parafianowicz.
W Wirtualnej Polsce od 2023 roku, wcześniej 8 lat w RMF FM. Chciał być reżyserem filmowym, ale wciągnęły go media. Hobbystycznie piwowar.
Dziennikarz Wirtualnej Polski, reporter, korespondent wojenny. Autor nagradzanych książek, m.in. "Polska na wojnie" i "Śniadanie pachnie trupem". Z Markiem Magierowskim prowadzi podcast "Bez Doktryny".
Analityk Wirtualnej Polski ds. geopolityki, ambasador RP w Izraelu (2018-21) i Stanach Zjednoczonych (2021-24), były wiceminister spraw zagranicznych
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości