Internet pełen jest ofert pseudoleków udających popularne preparaty ułatwiające chudnięcie. Materiał magazynu "Polska i Świat" Źródło wideo: TVN24
Okazuje się, że w internecie można kupić substancje oznakowane jako kolekcjonerskie albo jako środki tylko do użytku laboratoryjnego. Reklamowany jest retatrutyd, czyli substancja czynna niedopuszczanego jeszcze do obrotu leku na odchudzanie albo coś, co ją udaje.
Wszystko, co powinniście wiedzieć o lekach na otyłość
Co może być w pseudolekach?
Sprzedawanie przez internet czegoś, co udaje lek na receptę, jest nielegalne, a kupowanie takich podróbek jest po prostu niebezpieczne dla życia i zdrowia. - W większości przypadków to może być substancja placebo, czyli właściwie nic. To by jeszcze było pół biedy. To może być substancja, która może być szkodliwa dla naszego zdrowia. To może być substancja, która nawet będzie tym peptydem, o którym zamawiający myślał, że chce go właśnie mieć, ale w niewłaściwej dawce, w zbyt dużej dawce - mówi dr hab. n. med. Magda Wiśniewska, diabetolożka, nefrolożka.
Bywa, że w środku jest zupełnie inna substancja, czasem insulina. Chodzi o to, żeby pacjent czuł, że lek jakoś działa. - Insulina oczywiście obniża poziom glukozy, ale może obniżyć do bardzo skrajnie niebezpiecznych poziomów, które skończą się nie tylko śpiączką hipoglikemiczną, ale również śmiercią - tłumaczy Pietrzak.
"Naturalne" leczenie zamiast terapii. Lekarz: pacjenci trafiali do nas za późno
Farmaceutka Alina Kilian, która wspiera pacjentów w leczeniu otyłości, opowiada nam historię swojego pacjenta, który skusił się na zakup rzekomego retatrutydu. - Jest to pacjent wielolekowy, jest to pacjent ze sporymi problemami zdrowotnymi. No i tutaj skończyło się to, niestety, ale w szpitalu, wysiadł układ sercowo-naczyniowy - mówi. Na szczęście - jak mówi - pacjent przeżył.
Takich stron oraz podmiotów sprzedających i wytwarzających produkty, które udają leki, pojawia się wiele, a gdy jedne znikną, pojawiają się kolejne. Lekarze mówią, że cały proceder przypomina im sprzedaż tak popularnych kiedyś dopalaczy i ostrzegają, że pseudoleki mogą być tak samo zabójcze jak one. Dlatego dzisiaj apelują, by takich substancji niewiadomego pochodzenia nie stosować.