W Łodzi zmarła 30-letnia kobieta ciężko ranna po przemocy seksualnej. W związku ze sprawą policja zatrzymała 63-latka. Trafił do aresztu na trzy miesiące. Według ustaleń śledczych mężczyzna miał wykorzystać bezradność kobiety i spowodować u niej liczne obrażenia. Sprawę bada prokuratura.
Najważniejsze informacje:
Do zdarzenia doszło na osiedlu Górniak w Łodzi, a zgłoszenie trafiło do policji 5 lipca.
30-letnia kobieta w stanie ciężkim trafiła do łódzkiego szpitala i zmarła mimo działań ratunkowych.
Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut; sąd aresztował go na trzy miesiące, do października 2026 r.
Sekcja zwłok już się odbyła, a śledczy nie wykluczają zaostrzenia zarzutów w zależności od ustaleń o związku obrażeń ze zgonem.
Okazała sprzeciw antyukraińskim hasłom. Zdemolowali jej sklep
Do zdarzenia doszło w nocy z 4 na 5 lipca na osiedlu Górniak w Łodzi. Policja i prokuratura ustaliły, że 30-letnią kobietę przewieziono do jednego z łódzkich szpitali, gdzie lekarze oceniali jej stan jako ciężki i walczyli o jej życie.
Zgłoszenie do policji wpłynęło 5 lipca, gdy kobieta trafiła do szpitala. Śledztwo prowadzi prokuratura, która analizuje zarówno przebieg zdarzenia, jak i przyczynę śmierci .
Podejrzany miał doprowadzić kobietę do czynności seksualnej, wykorzystując jej bezradność, a także spowodować u niej obrażenia. - Zebrany materiał dowodowy wskazuje, że 63-latek doprowadził do czynności seksualnej 30-latkę. Spowodował u niej liczne obrażenia. Pomimo udzielonej pomocy kobieta zmarła - relacjonowała podkom. Kamila Sowińska z KMP w Łodzi.
Co ustalili policja i prokuratura w sprawie gwałtu w Łodzi?
Według ustaleń śledczych zmarła była matką siedmioletniej córki. Zatrzymany 63-latek przebywa w areszcie i usłyszał zarzut dotyczący wykorzystania seksualnego bezradności lub ograniczonej poczytalności ofiary.
Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące, do października. Na obecnym etapie mężczyźnie grozi do ośmiu lat więzienia, jednak śledczy sygnalizują, że kwalifikacja prawna może się zmienić.
Jakie zarzuty usłyszał 63-latek i co może się zmienić?
O szczegółach zarzutów mówił w rozmowie z "Faktem" rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi. - Mężczyźnie przedstawiono zarzut wykorzystania stanu bezradności i doprowadzenia do obcowania płciowego. U kobiety na pewno doszło do licznych obrażeń. Są one związane właśnie z tymi czynnościami seksualnymi - powiedział prok. Paweł Jasiak.
Z ustaleń prokuratury wynika, że do gwałtu doszło w mieszkaniu. Rzecznik ponownie wskazał, że u kobiety wystąpiły liczne obrażenia, a ich charakter i wpływ na zgon to kluczowy wątek postępowania.
Prokuratura nie wyklucza zaostrzenia zarzutów, jeśli opinie biegłych potwierdzą, że obrażenia doprowadziły do śmierci kobiety. - Będziemy mogli mówić o zabójstwie w zamiarze ewentualnym. Co do szczegółów tych obrażeń, myślę, że lepiej, żebyśmy o nich nie informowali, są zbyt drastyczne - zaznaczył prok. Paweł Jasiak.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości