
W rzece Scioto w Ohio zginęło pięć osób podczas próby ratowania tonącego pływaka.
O niebezpieczeństwie powiadomił kierowca.
Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24
Osoby, które wskoczyły do wody, by udzielić pomocy, same znalazły się w niebezpieczeństwie – powiedział na konferencji prasowej szeryf hrabstwa Delaware, Jeffrey Balzer cytowany przez Associated Press.
Dodał, że o niebezpieczeństwie powiadomił przejeżdżający kierowca. Zadzwonił na numer alarmowy 911 po tym, jak zauważył przerażone dziecko, które biegło wzdłuż pobliskiej drogi w poszukiwaniu pomocy - wyjaśnił.
Akcja poszukiwawcza trwała do poniedziałku
Szeryf przekazał też, że ekipy ratunkowe odnalazły w niedzielę dwie kobiety. Po przewiezieniu do szpitala stwierdzono ich zgon. Na ciała trzech mężczyzn ekipy ratunkowe natrafiły w rzece w poniedziałek.
AP podkreśliła, opierając się na danych Służby Geologicznej USA (USGS) rejestrowanych przy pobliskiej tamie, że w niedzielę poziom wody w rzece był wysoki, a nurt szybki . Przepływ wody wynosił wówczas około 10 metrów sześciennych na sekundę, co oznacza ponad czterokrotny wzrost w ciągu trzech dni i ponad dwukrotną wysokość średniego przepływu.
Nie przegap
Najważniejsze Fakty