Na drodze ekspresowej S6 między Koszalinem a węzłem Dobre dachowało BMW, którym podróżowały trzy osoby. Mimo prowadzonej resuscytacji, na miejscu zmarło sześcioletnie dziecko. Ruch w kierunku Koszalina i Gdańska wstrzymano.
Do zdarzenia doszło w czwartek 16 lipca tuż po godz. 10.00. Jak informuje "Głos Koszaliński", 35-letni kierowca BMW z nieustalonych powodów zjechał na prawe pobocze, po czym samochód dachował.
Mężczyzna był nieprzytomny i trafił do Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie, a 22-letnią pasażerkę z poważnymi obrażeniami przetransportowano śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Nagranie spod komisariatu. Brak słów na 24-latka
Tragedia na S6. Nie żyje dziecko
Autem jechało też sześcioletnie dziecko. Najmłodszy pasażer doznał ciężkich obrażeń i mimo podjętej resuscytacji nie przeżył. Po wypadku na S6 wprowadzono całkowitą blokadę trasy w kierunku Gdańska i Koszalina, a policja wyznaczyła objazdy.
Na miejscu pracują funkcjonariusze pod nadzorem prokuratora. Zabezpieczają ślady, ustalają świadków i badają okoliczności wypadku, w tym możliwy błąd kierowcy, nagłe zasłabnięcie, warunki drogowe oraz ewentualną awarię pojazdu. Na razie nie ma informacji, co doprowadziło do zjazdu na pobocze i dachowania.
Absolwentka dziennikarstwa i medioznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Pracowała na stanowisku redaktora w serwisach Kontakt24, Goniec, Interia oraz redaktora i wydawcy w Polsat News. Wolny czas najchętniej spędza spacerując, czytając i oglądając zagraniczne seriale.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości