Na stacji synoptycznej w Słubicach 28 czerwca 2026 roku zanotowano najwyższą temperaturę w historii pomiarów w Polsce - 40,5 stopnia Celsjusza. Z wysokimi temperaturami zmagały się w ostatnich dniach czerwca też inne kraje kontynentu. W miejscowości Pissos 23 czerwca termometry pokazały aż 44,3 st. C, a w Paryżu było dzień później 40,9 st. W Niemczech w Saarbruecken w piątek, 26 czerwca, zmierzono rekordowe 41,3 stopnia Celsjusza.
Fala upałów przeszła również przez Wielką Brytanię. Biuro metrologiczne Met Office poinformowało , że 26 czerwca 2026 roku został pobity czerwcowy rekord temperatury. Tego dnia w miejscowości Santon Downham w hrabstwie Suffolk odnotowano 37,3 stopnia Celsjusza. Chociaż gorąco przez ostatnie dni było też w Londynie. - Kryzys klimatyczny popycha nas w stronę wyższych temperatur i zbliża do katastrofalnych punktów krytycznych (...). Londyn nie tylko wzywa. On się gotuje - powiedział 23 czerwca sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres, biorący udział w konferencji klimatycznej London Climate Action Week.
Ale według krążącego w sieci przekazu to właśnie polityka klimatyczna ma być dla mieszkańców Wielkiej Brytanii największym zagrożeniem. To dlatego, że w ramach walki z globalnym ociepleniem mają oni być zmuszani do pozbycia się klimatyzatorów ze swoich domów. "Ten kraj oszalał! Każdy, kto słucha, jest szalony. Właściwie to na przekór kupię sobie mały klimatyzator. A oni w tym samym czasie budują centra danych. Nie mówcie mi o zmianach klimatu. Brytyjczykom nakazano usunięcie klimatyzacji z ich domów - mimo że w tym tygodniu kraj zmaga się z upałami sięgającymi nawet 40 stopni Celsjusza – w ramach kolejnego zaostrzenia polityki zerowej emisji netto (ang. net zero - red.) . Urzędnicy odpowiedzialni za planowanie przestrzenne w lokalnych samorządach nakazali mieszkańcom zdemontowanie urządzeń klimatyzacyjnych z powodu obaw dotyczących emisji dwutlenku węgla" - napisała 27 czerwca 2026 roku na X anglojęzyczna internautka (tłum. red.) .
Do swojego wpisu załączyła zrzut ekranu z fragmentem artykułu z portalu telewizji GB News, w którym czytamy: "Brytyjczykom nakazano usunięcie klimatyzacji z domów podczas 40-stopniowych upałów w ramach zaostrzenia polityki zerowej emisji netto". Ten wpis wygenerował ponad 70 tysięcy wyświetleń.
Posty o rzekomym zbanowaniu klimatyzatorów generują dziesiątki tysięcy wyświetleńŹródło zdjęcia: x.com Nie była to jedyna internautka oburzona rzekomym zakazem klimatyzatorów. "'Podczas gdy Anglia zmaga się w tym tygodniu z falą upałów sięgających nawet 40 stopni Celsjusza, mieszkańcom nakazano usunięcie klimatyzacji z ich domów. Za tą decyzją stoi presja wynikająca z nowych polityk zerowej emisji, których celem jest ograniczenie wytwarzania dwutlenku węgla do zera' - GB News" - napisał 28 czerwca tureckojęzyczny użytkownik X. Jego wpis wyświetlono niemal 50 tys. razy. Francuskojęzyczny internauta tego samego dnia stwierdził, że "inspektorzy zmuszają właścicieli domów do demontażu klimatyzatorów" i dodał: "oficjalny powód: zbyt duża emisja CO2, naruszenie zasad zerowej emisji".
Doniesienia o przymusowym demontażu klimatyzatorów w Wielkiej Brytanii trafiły także do polskiej sieci. "Nie rozumiem tego. W ciągu dnia jest nadwyżka energetyczna w prawie każdym kraju Europy. Dynamiczna cena [energii] rozwiąże sprawę a ludzie będą używać klimatyzacji od świtu do zmierzchu. Tutaj chyba działa czysta ideologia"; "Za gorąco? Otwórz okno. Boisz sie? Otwórz na piętrze. Nie masz piętra? Jaka szkoda. Klimatyzacje zdemontować!" - pisali internauci nagłaśniający ten przekaz (pisownia wszystkich wpisów oryginalna) .
Polscy internauci rozpowszechniają przekaz o zakazie klimatyzatorów w PolsceŹródło zdjęcia: x.com "Myślę, że prawdziwi Anglicy i Angielki powinni po prostu ignorować establishment"; "rządzą nami niebezpieczni idioci"; "No dalej, Brytanio, obudź się i przeciwstaw się tym szaleńcom. Jak długo jeszcze zamierzacie znosić te bzdury o klimacie?"; "to tyrania" - komentowali te doniesienia oburzeni internauci. Pojawiły się jednak też głosy zwątpienia: "Nie, rząd Wielkiej Brytanii nie zakazuje klimatyzacji"; "bzdura"; "fake news".
Sprawdziliśmy, o co chodzi w tej historii.
Jest gorąco, ale żeby aż tak? Stopiony sygnalizator we Włoszech zastanawia
Zakaz wynikający z przepisów budowlanych? Zupełnie nie
Zacznijmy od tego, że nie ma mowy o żadnym ogólnokrajowym nakazie demontowania urządzeń klimatyzujących lub zakazie ich instalowania. To błędna interpretacja przepisów.
Wielu internautów pisząc o zakazie, powoływało się na portal telewizji GB News. W opublikowanym tam 25 czerwca 2026 roku artykule stwierdzono, że brytyjscy urzędnicy mieli nakazać obywatelom usunięcie klimatyzatorów z domów, a korzystanie z nich nazwano "ostatecznością". Dodano, że takie decyzje są skutkiem polityki klimatycznej i dążenia do ograniczania zużycia energii. "Podstawą tych działań są przepisy budowlane, które wymagają, aby [metody] 'aktywnego chłodzenia' było stosowane dopiero po wyczerpaniu wszystkich metod 'pasywnego chłodzenia', takich jak otwieranie okien czy używanie wentylatorów" - czytamy w tekście.
W tych godzinach wyłącz klimatyzację. Operator tłumaczy
Jest gorąco, ale żeby aż tak? Stopiony sygnalizator we Włoszech zastanawia
O co więc chodzi? Przepisy dotyczące ochrony przed przegrzewaniem, jak wyjaśniał pod koniec maja portal magazynu " The Big Issue ", dotyczą przede wszystkim nowych budynków. Znajdują się w wytycznych dotyczącym Anglii , które weszły w życie w 2022 roku. Wskazują, że deweloperzy mają w pierwszej kolejności stosować tzw. pasywne metody chłodzenia. To takie rozwiązania architektoniczne, które ograniczają nagrzewanie się budynku bez wykorzystania klimatyzacji. Chodzi między innymi o odpowiednie rozmieszczenie i zacienienie okien oraz zasłony, zapewnienie skutecznej naturalnej wentylacji oraz właściwą izolację termiczną. Dopiero kiedy nie jest możliwe zastosowanie tych rozwiązań - możliwe jest instalowanie klimatyzacji.
Jednak istnienie jakiegokolwiek zakazu dementuje sam rząd brytyjski. Tego samego dnia, w którym GB News opublikował swój tekst, ukazał się komunikat brytyjskiego resortu mieszkalnictwa. Wskazano w nim: "W tym tygodniu media sugerowały, że klimatyzacja jest zakazana w domach. To nieprawda". Następnie ministerstwo wskazało: "Przepisy budowlane już teraz wymagają, aby nowe budynki mieszkalne, w tym domy jednorodzinne, mieszkania, akademiki, domy opieki oraz domy dziecka, były projektowane w sposób minimalizujący ryzyko przegrzewania się".
Tak więc nie ma mowy o żadnym ogólnokrajowym zakazie stosowania klimatyzacji wynikającym z przepisów budowlanych. Wbrew temu, co można wywnioskować z krążących postów, mieszkańcy, którzy posiadają klimatyzatory w domach, nie są zobowiązani do ich zdemontowania.
Polewaczki, mgiełki, poidełka. Tak miasta radzą sobie z upałami
Mieszkanie bez klimatyzacji trzyma ciepło jak termos. Ratownik: tego nie rób
Ponadto większość Brytyjczyków może w już istniejących domach legalnie zamontować sobie klimatyzację, ograniczenia nie dotyczą "starych" domów. Jak wskazuje ministerstwo w komunikacie: "Klimatyzację można zainstalować zarówno w istniejących, jak i nowych domach. W większości przypadków montaż klimatyzacji w niewielkim domu nie wymaga pozwolenia na budowę, o ile nie wpływa w istotny sposób na wygląd budynku z zewnątrz".
Resort dodaje jednak, że "nie istnieje jedna ogólna zasada obowiązująca we wszystkich przypadkach". To dlatego, że o ile w większości przypadków dla właścicieli domów wolnostojących problemu nie ma, to prawo przewiduje pewne obostrzenia dla nieruchomości komercyjnych, takich jak sklepy, biura, budynki usługowe, restauracje, bloki mieszkalne czy budynki zabytkowe. Dlatego też ministerstwo zaleca: "Mieszkańcy powinni skontaktować się z lokalnym samorządem, aby sprawdzić obowiązujące przepisy, a samorządy powinny kierować się zdrowym rozsądkiem".
"Nakazano usunięcie klimatyzacji". Komu?
Krążące w mediach społecznościowych doniesienia o zakazie wzięły się najprawdopodobniej z historii opisanej w tekście GB News. Autor opisał, jak to jeden z Londyńczyków otrzymał nakaz od lokalnych władz "trwałego usunięcia" dwóch jednostek chłodzących z posesji. Rzeczywiście "The Telegraph" opublikował 24 czerwca 2026 roku artykuł zatytułowany "Klimatyzacja usuwana z domów w ramach działań związanych z polityką zerowej emisji". Opisano (bez podania dat, co może sugerować, że zadziało się to w trakcie ostatnich upałów) - jak "mieszkaniec północnego Londynu został zmuszony do 'trwałego usunięcia' dwóch klimatyzatorów z tyłu swojego domu" po tym jak "inspektorzy odpowiedzialni za planowanie w Camden (jedna z 32 gmin, które tworzą Londyn - red.) uznali, że nie ma 'żadnego uzasadnienia' dla ich montażu oraz że nie są one zgodne z obowiązującą w tej jednostce samorządu tzw. hierarchią chłodzenia". "The Telegraph" przywołał także historię innego mieszkańca Londynu, który otrzymał nakaz usunięcia trzech klimatyzatorów.
W obu przypadkach - po odwołaniach od decyzji urzędniczych - mieszkańcy mogli zatrzymać klimatyzatory i nie musieli ich demontować.
Zaznaczmy: nie przesądzamy zasadności tych sytuacji. Jednak krążące w mediach społecznościowych twierdzenia, że "Brytyjczykom nakazano usunięcie klimatyzacji z domów" mogą wprowadzać w błąd i sugerować, że mowa tutaj o nakazie dotyczącym ogółu mieszkańców Anglii, czy też szerzej - całej Wielkiej Brytanii.