RAK
    Referendum ws. odwołania Trzaskowskiego. Wiemy, kiedy ma ruszyć zbieranie podpisów

    Referendum ws. odwołania Trzaskowskiego. Wiemy, kiedy ma ruszyć zbieranie podpisów

    2662 odsłon
    Referendum ws. odwołania Trzaskowskiego. Wiemy, kiedy ma ruszyć zbieranie podpisów

    Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl Stołeczna Operacja Referendalna na swej stronie zamieściła harmonogram inicjatywy. Początek zbiórki podpisów zaplanowano na połowę lipca, a koniec na połowę września. Potem pozostaje 30 dni na weryfikację podpisów i według harmonogramu w połowie października powinno zostać ogłoszone referendum, które miałoby odbyć się na początku grudnia.

    O referendum pytany był w środę prezydent Warszawy. - Rozumiem, że niektórzy politycy opozycji chcieliby paraliżu Warszawy, ale żadnego paraliżu nie będzie. Zamierzam dalej dokonywać zmian, jeżeli chodzi o ścisłe centrum miasta i zmiany we wszystkich 18 dzielnicach. Przed nami wzmocnienie bezpieczeństwa, plan ogólny i strategia, kwestie dotyczące uchwały krajobrazowej. Na tym się w tej chwili koncentruję, to jest dla mnie najważniejsze - powiedział Trzaskowski i podkreślił, że miasto będzie funkcjonować normalnie.

    Odpowiedział też na pytanie, czy ma żal do szefa warszawskich struktur KO, ministra Marcina Kierwińskiego, który w sprawie afery m.in. w Szpitalu Południowym "umył ręce i zostawił go samego". - Ja jestem osobą, która w mieście wyznacza najwyższe możliwe standardy. Odpowiadam za to miasto i w mieście podejmuję jasne decyzje - podkreślił Trzaskowski.

    Ile potrzeba głosów do odwołania Trzaskowskiego?

    Aby referendum mogło się odbyć, to organizatorzy muszą zebrać około 132 tys. podpisów, co stanowi 10 proc. puli wyborców w Warszawie. Natomiast żeby głosowanie uznać za ważne, to potrzeba trzy piąte liczby głosujących z ostatnich wyborów samorządowych. W przypadku stolicy jest to około 450 tys. osób.

    W Warszawie w październiku 2013 r. odbyło się już referendum w sprawie odwołania prezydentki miasta. Była nią wówczas Hanna Gronkiewicz-Waltz. Inicjatorzy referendum zarzucali jej m.in. złą organizację komunikacji miejskiej, podwyżki cen biletów, chaos wokół wywozu śmieci i opóźnienia w kluczowych inwestycjach, np. budowie metra i Mostu Północnego. Referendum okazało się nieważne z powodu małej frekwencji. Do urn poszło jedynie 25,66 proc. uprawnionych, co nie spełniało wymaganego wówczas progu 30 proc.

    Prezydent Krakowa odwołany w referendum

    Krakowianie 24 maja odwołali w referendum Aleksandra Miszalskiego (KO) ze stanowiska prezydenta miasta. W referendum wzięło udział 176 228 mieszkańców, co przełożyło się na frekwencję wynoszącą 29,99 proc. Oddano 175 212 ważnych głosów, za odwołaniem Miszalskiego zagłosowało 171 581 osób (97,93 proc.).

    Jak pisaliśmy w Gazeta.pl , Aleksander Miszalski oświadczył, że akceptuje decyzję mieszkańców Krakowa. - Nie jestem szczęśliwy. Miasto pozostaje w stabilnych rękach, komisarz Kracik ze swoim doświadczeniem zna to miasta i zadba, by w tym trudnym czasie nie pogrążyło się w chaosie - stwierdził.

    Źródło: PAP

    Dziękujemy za przeczytanie

    Obserwuj nas

    Czytaj cały artykuł u źródła — Gazeta.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era