Decydującą rolę w kształtowaniu aury w naszym kraju będą miały teraz niże, które znajdują się na północy kontynentu. Najważniejszy dla nas i największy z nich niż umiejscowiony nad Skandynawią pozostanie tam w kolejnych dniach. Na jego obrzeżach powstanie inny niż, który do połowy tygodnia zsunie się nad środkową część Europy, sprowadzając tu zimne powietrze z północy. Napływ chłodu do centrum kontynentu będzie na tyle intensywny, że to właśnie w Polsce i u naszych wschodnich sąsiadów ujemna anomalia temperatury będzie największa w Europie (patrz mapy).
Anomalia temperatury w środę 8 lipcaŹródło zdjęcia: Tropical Tidbits Chłodniejsza wersja lataŹródło zdjęcia: tvnmeteo.pl >>> CZYTAJ TEŻ: Chłód napłynie do Polski prosto ze Svalbardu. To w lipcu bardzo rzadka sytuacja
Pogoda na 16 dni
Przez kilka najbliższych dni, do czwartku włącznie, na północy kraju, a zwłaszcza na wybrzeżu, temperatura będzie wynosić nie więcej niż 17 stopni Celsjusza, a czasami to może być tylko 15 stopni. W tym samym czasie na południu będzie nieco cieplej, ale nie więcej niż 21-22 stopnie. W kolejnych dniach, a więc już w weekend, czeka nas ocieplenie i wyraźny wzrost temperatury do 28-29 stopni. Kolejne dni, po 13 lipca, również zapowiadają się bardzo ciepło lub gorąco, bo czasami będzie około 30 stopni.
Następna 16-niowa prognoza temperatury w najbliższą niedzielę.
Rollercoaster w pogodzie na lipiec. Kiedy wróci upał?