Jennifer Finch nie żyjeŹródło zdj. gł.: Marc Broussely/Redferns/Getty Images "Z przykrością informujemy o śmierci naszej partnerki, siostry, córki i przyjaciółki Jennifer Precious Finch" - poinformowali na profilu zmarłej w mediach społecznościowych jej bliscy. "Wpływ Jennifer na świat muzyki był ogromny; jej wpływ na nasze życie - jeszcze większy. Doceniamy wasze zainteresowanie i troskę, dziękujemy za wszystkie miłe wiadomości. Doceniamy również chwilę wytchnienia w samotności w tym trudnym czasie" - czytamy.
Jennifer pożegnały też w osobnym wpisie członkinie grupy L7, nazywając ją "ukochaną koleżanką z zespołu, przyjaciółką i zadymiarą". "Toczyła długą i odważną walkę z rakiem mózgu i była kochana przez wspaniałych przyjaciół, kolegów z branży muzycznej i fanów na całym świecie. Kochamy Cię, Jennifer" - napisały.
Nie żyje "pierwsza dama polskiego folku"
Choroba Jennifer Finch. Rak mózgu i komplikacje po operacjach
Cztery dni przed śmiercią Finch na oficjalnym profilu zespołu L7 zamieszczono fragment artykułu magazynu muzycznego "Pitchfork", w którym informowano, że u basistki zdiagnozowano raka mózgu. "Nieprzewidziane komplikacje zmusiły Jennifer do poddania się kilku operacjom, które spowodowały ograniczenia fizyczne" - informowała grupa. W niedzielę pojawił się wpis o śmierci Jennifer.
Informacja poruszyła środowisko związane z amerykańską sceną niezależną. Żeńska grupa L7 była jedną z najważniejszych i najciekawszych formacji lat 90., i zarówno zawodowo, jak i towarzysko, związana była z największymi nazwiskami z branży.
"Kochałem ją, podziwiałem i bardzo szanowałem. Była mądra, miła i stanowiła ważną postać na scenie Los Angeles. Graliśmy razem wiele koncertów przez lata" - napisał Tom Morello (Rage Against the Machine), nazywając zmarłą "wspaniałą artystką i serdeczną przyjaciółką".
Jennifer Finch na scenie. Koncert zespołu L7, 2016 rokŹródło zdjęcia: Marc Broussely/Redferns/Getty Images Jak przypomina portal magazynu "Billboard" zespół L7, założony w 1985 roku w Los Angeles, zaistniał w okresie alternatywnego boomu na początku lat 90. i zyskał sławę dzięki takim utworom jak "Pretend We're Dead", "Shove", "Andres" i "Fuel My Fire". Portal nazywa Finch "kluczowym członkiem klasycznego składu L7". "Wraz z Donitą Sparks, Suzi Gardner i Dee Plakas pomogła określić miejsce L7 na pograniczu punka, metalu, grunge'u i rocka alternatywnego, gdzie pełne zniekształceń utwory zespołu niosły ze sobą ostry humor i polityczne akcenty" - czytamy.
Najstarszy rockowy festiwal muzyczny w Polsce wraca. Zabrzmią dźwięki sprzed 40 lat