"Startujemy z największą portową inwestycją w Polsce" - napisał w mediach społecznościowych Klimczak.
Jak wyjaśnił, "rozpoczyna się realizacja Projektu Przylądek Pomerania - największej inwestycji w ponad 75-letniej historii Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście oraz jednej z największych inwestycji portowych realizowanych obecnie na Bałtyku".
Minister o nowym polskim porcie
Zaczynamy od budowy drogi technicznej. To jest fizyczne rozpoczęcie tej megainwestycji, na którą czekała polska gospodarka morska. Inwestycja o wartości dziesięciu miliardów złotych zmieni oblicze polskiej gospodarki morskiej - powiedział w poniedziałek szef resortu infrastruktury podczas inauguracji budowy Głębokowodnego Terminala Kontenerowego - Przylądka Pomerania.
Będziemy mogli konkurować z najważniejszymi portami europejskimi, dzięki temu, że zdecydowaliśmy się na naprawdę odważny projekt - dodał.
Dariusz Klimczak, Arkadiusz Marchewka, Jarosław Siergiej i Wojciech Zdanowicz Źródło zdjęcia: PAP/Marcin Bielecki Jak zaznaczył, najważniejszą kwestią jest wkomponowanie się nowego portu w sieć połączeń kolejowych i drogowych. - Jest to niezbędne do tego, aby móc mieć jak najwyższą przepustowość i żeby to miejsce mogło zarabiać, stworzyć najlepsze warunki do prowadzenia działalności gospodarczej przez port - zauważył.
Według Klimczaka otwarcie drogi technicznej spodziewane jest za 10 miesięcy. Będzie to infrastruktura, po której poruszać się będzie sprzęt, materiały i ekipy budowlane podczas powstawania terminalu.
Inauguracja budowy Głębokowodnego Terminala Kontenerowego Przylądek PomeraniaŹródło zdjęcia: PAP/Marcin Bielecki
Tusk: podjęliśmy decyzję. "Interes jest na wielką skalę"
Przylądek Pomerania. O inwestycji
Przylądek Pomerania będzie nowym portem zewnętrznym w Świnoujściu i jednocześnie jedną z największych inwestycji na Bałtyku. Według założeń, to 186 hektarów nowego lądu, blisko 3 km nowego nabrzeża z falochronem, tor podejściowy, basen portowy o głębokości 17 metrów i przede wszystkim Głębokowodny Terminal Kontenerowy z nabrzeżem o długości 1,3 km oraz zdolnością przeładunkową 2 mln TEU rocznie.
Ma on obsługiwać zarówno międzynarodowe relacje międzykontynentalne, jak i zaplecze Europy Środkowej - Polski, Niemiec, Czech, Słowacji, a nawet Austrii i Węgier .
Przylądek Pomerania powstanie na wschód od falochronu LNG, na zalądowionym obszarze Zatoki Pomorskiej. Będzie przystosowany do obsługi największych oceanicznych kontenerowców wpływających na Bałtyk. Będzie zdolny do jednoczesnej obsługi trzech statków: dwóch o długości 400 metrów i jednego o długości 250 metrów. Koszt budowy zakresu, za który odpowiada Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście, to ok 1,5 mld złotych.
Pogłębione zostanie też 70 kilometrów toru podejściowego do portu, nowego basenu portowego oraz infrastruktury lądowej zasilającej port, węzłów drogowych oraz kolejowych.
Projekt Przylądek PomeraniaŹródło zdjęcia: https://x.com/DariuszKlimczak / ZMPSiŚ Według założeń terminal będzie portem ekologicznym. Zastosowane zostaną zeroemisyjne technologie przeładunkowe oraz system zasilania statków z lądu, co ograniczy emisję hałasu i spalin.
Ponadto na obszarze ponad 47 ha zostanie wybudowany nowy układ kolejowy i drogowy. Powstaną dwa tory dojazdowe o dł. ponad 3 km. Na samym terminalu powstanie bocznica kolejowa. Do terminala będzie prowadził układ drogowy o długości 2 km. Powstanie infrastruktura wodno-kanalizacyjna, informatyczna, sanitarna oraz budynki dla straży granicznej, celnej i służb sanitarnych.
Terminal będzie przygotowany do podwójnego, cywilno-wojskowego wykorzystania. Inwestycja ma zostać zakończona około 2030 roku.
Polskie terminale "będą konkurencją dla największych"
Protesty mieszkańców
Przed konferencją inaugurującą budowę Głębokowodnego Terminala Kontenerowego zebrała się grupa protestujących mieszkańców.
Mieli oni między innymi transparenty z napisami "Stop zabetonowaniu Morza Bałtyckiego" oraz "Port nie może zniszczyć naszego prawobrzeża".
Protesty w trakcie inauguracji budowy Głębokowodnego Terminala Kontenerowego Przylądek PomeraniaŹródło zdjęcia: PAP/Marcin Bielecki Jak podkreślali, zdanie mieszkańców nie jest brane pod uwagę przy realizacji tej inwestycji, a ona sama - w obecnym kształcie - negatywnie wpłynie na turystykę.