Inspekcja zakwestionowała 9 partii produktów z powodu niewłaściwego składu w stosunku do deklarowanego. Na przykład w "drożdżówkach z jagodami" nie było jagód. Z kolei 78 partii produktów było nieprawidłowo oznakowane.
"Oceną organoleptyczną objęto 39 partii produktów; w tym zakresie nie stwierdzono nieprawidłowości. Parametry fizykochemiczne sprawdzono w 41 partiach ciastek i półproduktów" - wskazano w komunikacie.
Nieprawidłowości w składzie i oznakowaniu
W ramach kontroli zakwestionowano m.in. podawanie wyłącznie nazwy fantazyjnej, np. "Orfeusz", "Żółwiki" czy "Zebra", która nie pozwalała rozpoznać charakteru produktu. Podawanie informacji niepełnej, np. "rurka z kremem" bez wskazania rodzaju kremu, a także stosowanie niezrozumiałych skrótów, np. "Dr. z jagodą" - podała IJHARS.
Inne stwierdzone nieprawidłowości to m.in. brak oznaczenia "rozmrożone" w przypadku produktów, które przed sprzedażą były zamrożone oraz stosowanie w nazwie wyrobu określeń nieadekwatnych do użytych składników, czy brak wykazania w składzie składników złożonych, np. cukru wanilinowego czy proszku do pieczenia, oraz alergenów i substancji dodatkowych.
Cukiernie pod lupą IJHARS
W związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami IJHARS zastosuje sankcje przewidziane obowiązującymi przepisami prawa - zaznaczono.
"Jeżeli do przygotowania kremu wykorzystano przetworzone surowce zawierające m.in. tłuszcze roślinne, gotowego wyrobu nie można oznaczyć nazwą 'z bitą śmietaną' ani 'z masą śmietanową'. 'Śmietana' - podobnie jak 'masło' czy 'ser' - to nazwy zarezerwowane dla przetworów mlecznych" - podkreśliła Inspekcja.
Większość lodów z nieprawidłowościami. Są wyniki kontroli
Przypomniano także, że lokal gastronomiczny powinien udostępnić wykaz składników z wyróżnionymi alergenami w menu, w karcie produktu lub w innym widocznym miejscu. Nie powinno być konieczności pytania o niego obsługi lub sprzedawcy.