
Fot. Klaudia Radecka / Agencja Wyborcza.pl Szef polskiej dyplomacji we wtorek rozpoczął kilkudniową wizytę w Kalifornii. Odwiedził Prezydencką Bibliotekę i Muzeum Ronalda Reagana pod Los Angeles, gdzie wziął udział w dyskusji o bezpieczeństwie i relacjach transatlantyckich. Jednym z tematów poruszonych w debacie było zagrożenie ze strony Rosji.
Sikorski podkreślił, że dopóki Ukraina skutecznie walczy z siłami rosyjskimi, Moskwa nie ma możliwości, by dokonać inwazji na kraj zachodni. Ocenił jednocześnie, że rosyjska wojna hybrydowa przeciwko Zachodowi trwa od 10 lat. Zauważył, że kraj ten każdego dnia prowadzi cyberataki oraz ingeruje w procesy polityczne, wspierając skrajną lewicę i prawicę podczas wyborów w innych krajach.
Ostrzegał też przed realną możliwością przeprowadzenia przez Kreml operacji pod fałszywą flagą. - Podejrzewamy, że Putin planuje przygotować ukraińskie drony i wykorzystać je do ataku na państwo NATO albo Rosję, a następnie odpowiedzieć na taki atak. To jest rodzaj działania, które może planować, ponieważ jest zdesperowany i przegrywa - stwierdził Minister Spraw Zagranicznych.
Sikorski: Europa od 1,5 roku finansuje państwo ukraińskie
Pytany o stosunki Polski z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim Sikorski przyznał, że "jeśli chodzi o sąsiadów takich jak Niemcy czy Ukraina, mamy za sobą kwestie z przeszłości", jednak "ważniejsze jest to, by je przezwyciężyć i wspólnie budować lepszą przyszłość".
Sikorski powiedział też, że ma nadzieję na uchwalenie ustawy autorstwa zmarłego w sobotę senatora USA Lindseya Grahama. Jak podkreślił, republikanin przedstawił projekt, który miał utworzyć nowy fundusz na pomoc dla Ukrainy.
PAP
Dziękujemy za przeczytanie
Obserwuj nas