RAK
    11-latek odpalił skuter przy stacji. Uderzył w dach

    11-latek odpalił skuter przy stacji. Uderzył w dach

    997 odsłon
    11-latek odpalił skuter przy stacji. Uderzył w dach

    Na jeziorze Niegocin w Giżycku 11-latek podczas tankowania chwycił manetkę skutera wodnego i wbił się w dach stacji paliw. Ranny chłopiec został zabrany śmigłowcem LPR, pomocy potrzebowały też dwie osoby postronne.

    Najważniejsze informacje:

    Do wypadku doszło 17 lipca po godz. 18.30 przy stacji paliw dla jednostek pływających na Niegocinie.

    11-latek gwałtownie dodał gazu podczas tankowania; skuter uderzył w dach po odbiciu od houseboatu.

    LPR przetransportował chłopca do szpitala w Suwałkach, dwie osoby postronne także otrzymały pomoc.

    Policja prowadzi postępowanie z art. 160 kk wobec ojca dziecka; nikt ostatecznie nie odniósł obrażeń.

    "Jesteśmy jak recepcja za darmo". Tak się żyje w bloku z turystami

    Piątkowe popołudnie na Niegocinie zakłócił nagły huk i ruch służb - informuje Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Akcja niesienia pomocy ruszyła przy stacji paliw dla łodzi, niedaleko Kanału Giżyckiego. Na skuterze siedział 11-latek, a za nim jego ojciec.

    Jak doszło do uderzenia w dach stacji?

    Z informacji policji w Giżycku wynika, że w trakcie tankowania dziecko chwyciło manetkę gazu. Skuter szarpnął do przodu, ojciec 11-latka wpadł wówczas do wody, a maszyna podbiła się na zacumowanym houseboacie i uderzyła w dach stacji.

    Trzy osoby objęte pomocą medyczną

    Ratownicy udzielili pomocy 11-latkowi oraz dwóm osobom postronnym. Chłopiec został zabrany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Suwałkach, a jedna z kobiet trafiła do szpitala w Giżycku - ustaliła redakcja "Faktu".

    Stan poszkodowanych po badaniach

    Po diagnostyce zapadła ulga: jak podaje "Fakt", nikt nie doznał obrażeń. Trzeciej osobie pomoc zapewniono na miejscu, bez konieczności hospitalizacji.

    Policja zabezpieczyła nagrania i bada sprawę

    Funkcjonariusze prowadzą postępowanie z art. 160 kodeksu karnego, dotyczące narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Postępowanie obejmuje ojca 11-latka. Zabezpieczono monitoring i trwają czynności wyjaśniające.

    Co dalej z odpowiedzialnością opiekuna?

    Jak przekazano, mężczyźnie na razie nie postawiono zarzutów. Policja analizuje przebieg i okoliczności incydentu, w tym nagrania z miejsca zdarzenia i relacje świadków.

    Redaktor WP Wiadomości. Rybniczanin z urodzenia, wrocławianin z wyboru. Zakochany w sporcie i Wrocławiu.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era