Wyobraźcie sobie, że w 2019 ktoś Wam mówi, że gekona spotka to samo, co Kubicę w Williamsie tylko, że najpierw przez 7 lat wszyscy będą mu wmawiać, że jest genialnym kierowcą i zostanie mistrzem świata, a w momencie gdy bolid będzie na to pozwalał Toto spuści go w kiblu 10x bardziej perfidnie niż Bottasa i wszyscy będą go mieli za skończonego frajera, a jego fani, szczekający coś o nieruwnych bolidach, będą brani za płaskoziemców XDDDDDDD f1