Rosyjskie Ministerstwo Obrony poniosło porażkę w rekrutacji do sił zajmujących się systemami bezzałogowymi. Zamiast planowanych 34,4 tys. udało się pozyskać jedynie 8 tys. osób. Niezależna organizacja Conflict Intelligence Team zaznacza, że kluczowym powodem niepowodzenia jest niechęć studentów do podpisywania umów z wojskiem.
Najważniejsze informacje:
Do końca czerwca rosyjski resort obrony przeszkolił zaledwie 8 tys. specjalistów zamiast założonych 34,4 tys.
Łączny plan rekrutacyjny zakładał zwiększenie kadry VBS do 78,8 tys. osób do końca 2026 r.
Studenci, mimo agitacji, w większości odmawiają podpisania umów, obawiając się przeniesienia do służby bojowej.
Rosyjski resort obrony osiągnął wyraźnie niższą liczbę przeszkolonych specjalistów od systemów bezzałogowych (VBS) niż przewidywały oficjalne plany. Wiceminister Aleksiej Kriworuczko przekazał na posiedzeniu resortu, że w pierwszych sześciu miesiącach 2026 r. odpowiednie przeszkolenie uzyskało 8 tys. osób . Tymczasem, jak wyliczyła niezależna organizacja Conflict Intelligence Team (CIT), zgodnie z harmonogramem liczba ta powinna wynosić już 34,4 tys.
DLA CIEBIEBłyskawicznie się doigrała. 20-latka nagrana
Resort obrony miał ambitny plan, by do końca 2026 r. zgromadzić aż 78,8 tys. specjalistów obsługujących zaawansowane technologie bezzałogowe. Większość z nich, bo aż 58 tys., planowano pozyskać ze środowisk studenckich , absolwentów organizacji DOSAAF, byłych żołnierzy lotnictwa, a także kobiet posiadających niezbędne umiejętności.
Dlaczego studenci Rosji odrzucają rekrutację do VBS?
Według CIT kluczową przyczyną niepowodzenia akcji rekrutacyjnej były zarówno spadające tempo całego naboru do wojska, jak i wyraźny opór wśród studentów. Ministerstwo Obrony stawiało na młodych ludzi, jednak mimo prowadzonej agitacji i nacisków wielu z nich zdecydowało się nie podpisywać umów. Główną obawą jest możliwość późniejszego przeniesienia do wojsk szturmowych oraz nieokreślony czas trwania służby.
Wcześniej, jak przypomina " The Moscow Times ", o problemach z rekrutacją informowali blogerzy Aleksiej Czadajew i Aleksander Waskowski. - Umowy podpisują wyłącznie uczniowie z dwójkami, którzy podlegają skreśleniu z listy - mówił Waskowski. - Rekrutacja przebiega w niezbyt imponującym tempie, mimo że zaangażowano w nią placówki edukacyjne i władze regionalne - dodawał Czadajew.
Kto trafia do oddziałów systemów bezzałogowych w Rosji?
Bloger Czadajew, analizując przebieg naboru, podkreślał, że zapisy do VBS podejmuje tylko specyficzna grupa osób - daleka od oczekiwań resortu. - Do VBS zapisuje się jedynie dość specyficzna grupa osób, najmniej nadająca się do tego, by stać się trzonem nowego, zaawansowanego technologicznie rodzaju wojsk - oceniał Czadajew.
Jak podkreślają analitycy, wśród rekrutów dominują mężczyźni powyżej 50. roku życia , często o trudnej historii życiowej.
CIT informuje, że Ministerstwo Obrony, chcąc zrekompensować niedobory kadrowe w VBS, przenosi tam operatorów dronów z istniejących jednostek lądowych. Osłabia to potencjał innych oddziałów wojska . Jack Watling, starszy pracownik naukowy w Królewskim Zjednoczonym Instytucie Badań Obronnych (RUSI), niedawno badał tę kwestię po powrocie z Ukrainy i potwierdził wskazane przez CIT praktyki transferu kadry pomiędzy oddziałami.
W strukturach Wirtualnej Polski od 2018 roku. Wywodzi się ze sportu i to w tej dziedzinie zaczynał przygodę z dziennikarstwem. Opolanin na emigracji w Krakowie. Po powrotach do domu rodzinnego wita go stęskniony (i głodny) kocur brytyjski.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości