
Prof. Andrzej Nowak wydał właśnie książkę, zatytułowaną „Skąd się wziął Karol Nawrocki. Rozmowy z prezydentem RP”. Historyk, publicysta, doradca społeczny Nawrockiego i członek Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej opowiadał o swojej publikacji w Kanale Zero.
Nawrockiego otruto? Prof. Nowak odpowiada
Prowadzący rozmowę Jacek Prusinowski poprosił gościa o opinię na temat jednego z fragmentów książki. „Porównywali to do filmu Egzorcysta – kopałem nogami, rzucało mną, kompulsywnie wymiotowałem. A gdy się obudziłem, to nie wiedziałem, co się wydarzyło przez te kilka minut” – powiedział Nowakowi Karol Nawrocki, wspominając końcówkę kampanii wyborczej.
– Prokuratura w Świdnicy prowadzi postępowanie sprawdzające, które zadecyduje o tym, czy zostanie wszczęte śledztwo, czy też nie. Zdaniem pana profesora to był zamach na kandydata wtedy, Karola Nawrockiego? Ktoś próbował go otruć? – dociekał dziennikarz.
Prof. Andrzej Nowak udzielił w tym miejscu dłuższej odpowiedzi. – Sądzę, że jest to najbardziej prawdopodobna wersja. Zwłaszcza, jak obserwuję pierwsze reakcje, na pierwsze informacje medialne, które towarzyszyły zapowiedziom tej książki, kiedy opowiedziałem w zeszłym tygodniu po raz pierwszy o tym wątku – odparł.
Prof. Nowak o otruciu Nawrockiego. „Prowokacja”
– Sposób reakcji części graczy politycznych na współczesnej scenie i części mediów, która służyła tej kampanii hejtu, nienawiści, manipulacji skierowanej przeciwko Nawrockiemu w tej części kampanii. To pokazywało, czemu mogła służyć ta prowokacja – zwracał uwagę prof. Nowak.
– Otóż, tak jak dokładnie opisuje Karol Nawrocki w tej naszej rozmowie – ten moment zatrucia, jakiejś dziwnej reakcji organizmu, nastąpił w wyjątkowej chwili kampanii. Mianowicie Karol Nawrocki z góry zapowiadał, że ten odcinek między Ząbkowicami, a Dzierżoniowem na Śląsku pokona pociągiem, czyli środkiem komunikacie publicznej – przypominał autor książki.
Prof. Nowak: Reakcja była taka, że prezydent naćpał się
– Jak wspomina (Karol Nawrocki – red.) dziennikarze – jeśli można ich tak nazwać – stacji szczególnie zainteresowanych tym, co najgorsze o Karolu Nawrockim, bardzo zainteresowani byli szczególnie tym, czy pojedzie, czy będzie. Jakby chęć zobaczenia Nawrockiego na tym krótkim odcinku okiem kamer, które będą mu towarzyszyły w każdej chwili w tym pociągu, połączona z reakcją organizmu, która nastąpiła jednak najprawdopodobniej na jakąś substancję, która została mu podana (...) – mówił dalej.
– Chodzi mi o reakcję. Reakcja była – teraz, współcześnie – taka, że oto prezydent oczywiście naćpał się. Przepraszam z dosadność, ale tak to jest formułowane przez owych polityków i pseudodziennikarzy. Naćpał się jakiegoś narkotyku, zażył za dużo snusu i w naturalny sposób – związany z jego niegodnym sposobem życia – tak, a nie inaczej zareagował organizm, co wyglądało obrzydliwie. I tak byłoby to przez prokuraturę i przez media wykorzystane w momencie wszczęcia śledztwa w maju 2025 roku – stwierdzał Nowak.